Spółka jawna

Spółka jawna jest również spółkę osobową i strukturą przypomina spółkę cywilną.

W tym przypadku jest to już spółka prawa handlowego. To znaczy, że sposób jej funkcjonowania nie określa już Kodeks Cywilny, lecz Kodeks Spółek Handlowych.

Założenie spółki cywilnej wymaga sporządzania umowy. Podobnie jak w spółce cywilnej, nie wymaga ona formy aktu notarialnego. Spółkę cywilną można również zarejestrować on-line przez Internet, korzystając z platformy udostępnionej przez Ministerstwo Sprawiedliwości.

Założenie spółki jawnej niesie już ze sobą koszty ponieważ przy rejestracji należy wnieść opłatę sądową. Również wszelkie zmiany umowy spółki należy zgłaszać do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), który prowadzi rejestr spółek prawa handlowego, co wiąże się z każdorazową opłatą.

Spółka jawna nazywa się tak z tego powodu, że informacje o niej są uwidocznione publicznie w Krajowym Rejestrze Sądowym i każdy może sprawdzić wszelkie niezbędne informacje o półce. Między innymi datę powstania spółki, nazwiska wspólników, rodzaj działalności włącznie z PKD. Można również uzyskać informacje o tym, czy spółka ma prokurentów i znaleźć nazwiska tych prokurentów.

Nazwa (firma) spółki jawnej powinna zawierać nazwiska lub nazwy wspólników. Musi również zawierać oznaczenie „spółka jawna”. Dopuszczalne jest również używanie skrótu „sp.j.”.

Spółka jawna również nie wymaga posiadania kapitału. Podział zysków i strat odbywa się tak jak w spółce cywilnej.

Spółka jawna nie posiada osobowości prawnej jest jednak podmiotem praw i obowiązków. Może być w odróżnieniu od spółki cywilnej stroną postępowań sądowych, stroną umów, czy też postępowań administracyjnych.

Byt spółki jawnej jest wyodrębniony od bytu swoich wspólników. Majątek spółki jawnej jest majątkiem spółki, a nie majątkiem wspólników.

Tak jak w spółce cywilnej wspólnicy odpowiadają osobistym majątkiem za zobowiązania spółki. Z tą różnicą, że odpowiedzialność ta ma charakter tzw. „subsydiarny”. To znaczy, że wierzyciel w pierwszej kolejności musi się zaspokoić z majątku spółki. W sytuacji, kiedy powstanie zobowiązanie spółki wierzyciel nie może dochodzić roszczeń od razu od wspólników spółki, lecz musi podjąć próbę egzekucji z majątku spółki. Dopiero w sytuacji, kiedy ta egzekucja okaże się nieskuteczna, może egzekwować z prywatnego majątku wspólników.

Wspólnicy spółki jawnej nie muszą być przedsiębiorcami. To znaczy, że nie muszą rejestrować działalności gospodarczej. Jednak w przypadku kiedy wspólnikami są osoby fizyczne, zobowiązane są do odprowadzania składek ZUS w takiej wysokości jak przedsiębiorcy.

Spółka jawna może ustanowić prokurenta. Prokura jest szczególnym rodzajem pełnomocnictwa, które uprawnia do składania oświadczeń woli w imieniu spółki wobec osób trzecich. Zgodę na powołanie prokurenta muszą wyrazić wszyscy wspólnicy, natomiast odwołać go może każdy ze wspólników

Co prawda każdy ze wspólników ma prawo do prowadzenia spraw spółki, ale to prawo jest ograniczone do zakresu tzw. „zwykłego zarządu”, czyli do zakresu zwykłych, bieżących czynności. W przypadku poważniejszych decyzji, każdy ze wspólników może wnieść sprzeciw i w takiej sytuacji niezbędna jest uchwała wszystkich wspólników.

Wspólnicy nie mogą zajmować się działalnością konkurencyjną w stosunku do działalności spółki.

Prawa i obowiązki wspólni może przekazać innej osobie, na zasadach określonych w przepisach Kodeksu Spółek Handlowych (KSH).

Kwestie podatkowe w spółce jawnej są analogiczne do spółki cywilnej.

Spółka cywilna

Jest to najprostsza do założenia spółka. Wystarczy bowiem sporządzić umowę na kartce papieru i zgłosić ten fakt w urzędzie gminy. Umowa spółki cywilnej nie wymaga aktu notarialnego.

Funkcjonowanie spółki cywilnej określa Kodeks Cywilny, dlatego też nazywa się spółką cywilną.

Żeby założyć spółkę cywilną osób fizycznych, każda z nich musi wcześniej zarejestrować się jako przedsiębiorca w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej (CEIDG). W tym celu należy zgłosić się do najbliższego urzędu gminy.

Założenie spółki cywilnej nie wymaga posiadania kapitału. Jeśli wspólnicy wniosą określony majątek do spółki, to przy rozwiązaniu spółki należy im ten majątek zwrócić w naturze, lub w formie pieniężnej.

Wkład do spółki może być wniesiony w postaci pieniężnej, w postaci materialnej, lub niematerialnej (w postaci praw).

Wspólnicy ustalają w umowie spółki sposób podziału zysków i sposób pokrywania ewentualnych strat. Jeśli umowa tego nie określa, przyjmuje się, że udział w zyskach i stratach wszystkich wspólników jest jednakowy. Czyli w przypadku spółki dwuosobowej, zysk będzie dzielony po 50%. W takiej samej proporcji wspólnicy będą zobowiązani do pokrywania strat.

Wspólnicy mogą ustalić inne proporcje udziału w zyskach poszczególnych wspólników. Udział w zyskach nie musi być proporcjonalny do wniesionych wkładów. Na przykład jeśli jeden ze wspólników wniesie do spółki 7 000 zł, a drugi 3 000 zł, nie oznacza to, że piewrszy będzie miał 70% udziału w zyskach a drugi 30%. Wspólnicy mogą ustalić dowolny udział każdego wspólnika w zyskach, jak też dowolny udział w pokrywaniu strat.

Spółka cywilna może być spółką osób fizycznych, jak też osób prawnych. Na przykład spółkę cywilną mogą założyć dwie osoby fizyczne będące przedsiębiorcami, osoba fizyczna i spółka z o.o. albo dwie lub więcej spółki z o.o., lub spółki akcyjne.

Spółka nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Przedsiębiorcami są wspólnicy spółki cywilnej. Czyli w przypadku spółki cywilnej osób fizycznych, każdy ze wspólników powinien posiadać zarejestrowaną działalność gospodarczą.

Spółka cywilna nie posiada osobowości prawnej. Nie może więc pozywać i być pozywana. Pozywani mogą być wspólnicy spółki. Nie może być też podmiotem praw. Czyli majątek zgromadzony przez spółkę, jest majątkiem wspólników a nie majątkiem spółki.

Za zobowiązania spółki odpowiadają solidarnie wspólnicy spółki. To znaczy, że jeśli spółka zaciągnie określone zobowiązania, których nie będzie w stanie spłacić, wierzyciel może prowadzić egzekucję od wszystkich wspólników, lub od niektórych z nich. Na przykład wierzyciel może wybrać sobie jednego ze wspólników i z niego ściągać całą należność. Nie jest zobowiązany ściągać od wszystkich i tak samo nie ma obowiązku ściągać od poszczególnych wspólników „po równo”.

Wspólnicy spółki cywilnej odpowiadają osobistym majątkiem za zobowiązania spółki.

To jest jedna z podstawowych wad spółki cywilnej.

Każdy ze wspólników ma prawo reprezentować spółkę wobec osób trzecich. To znaczy, każdy ze wspólników może zawrzeć dowolną umowę, lub zaciągnąć dowolne zobowiązanie.

Każdy ze wspólników ma prawo i obowiązek prowadzenia spraw spółki.

Kwestie podatkowe.

Podatek dochodowy płacą wspólnicy, a nie spółka. Na koniec każdego okresu obrachunkowego każdy ze wspólników oblicza dochód zgodnie z proporcją udziałów w spółce i płaci podatek jako osoba fizyczna. Spółka cywilna nie jest płatnikiem podatku dochodowego.

W przypadku jednak prowadzenia przez spółkę działalności, która jest objęta podatkiem VAT, lub po przekroczeniu ustawowego progu obrotów, podatnikiem podatku VAT jest spółka a nie wspólnicy.

Każdy ze wspólników spółki cywilnej jest przedsiębiorcą i każdy ma obowiązek w świetle polskiego prawa odprowadzać składki ZUS. Tego obowiązku nie można przerzucić na spółkę. Nawet w przypadku kiedy wspólnicy ustalą, że składki ZUS będą płacić z zysków spółki, to zapłacone składki nie będą podlegać odliczeniu od przychodów spółki, lecz od przychodów wspólnika.

Spółka cywilna prowadzi wspólną księgowość jako spółka. Wspólnicy spółki cywilnej nie mają obowiązku prowadzenia odrębnej księgowości. Odrębnie składają tylko deklaracje podatkowe dotyczące podatku dochodowego.

Spółka cywilna jest najbardziej popularną formą spółki ze względu na łatwość jej zakładania i niski koszt jej założenia.

Jednak tak jak każda spółka osobowa posiada określone wady, które zostały opisane w poprzednim wpisie. W spółce cywilnej widać to właśnie bardzo wyraźnie. Z przepisów dotyczących spółki cywilnej wynika, że wspólnikowi nie można ograniczać prawa do udziału w zyskach.

W praktyce, na początku działalności to zwykle wspólnicy sami prowadzą spółkę. Wykonują więc wszelkie czynności związane z jej działalnością. Począwszy od czynności zarządczych i administracyjnych, po działalność operacyjną. Problem w tym, że w przypadku zastrzeżeń co do pracy wspólnika, nie można mu ograniczyć prawa do udziału w zyskach. Co prawda przepisy zobowiązują wszystkich wspólników do prowadzenia spraw spółki, co można uznać również że do pracy na rzecz spółki, jednak w przypadku niewywiązania się z tego obowiązku, nie można wyciągnąć żadnych konsekwencji wobec wspólnika. Jedynym wyjściem może być tylko rozwiązanie spółki.

Jest to więc przepis martwy. W praktyce wspólnik może nic nie robić w spółce przez kilka miesięcy, ale i tak będzie mu się należał udział w zyskach.

Wspólnik spólki cywilnej nie może się zatrudnić we własnej spółce i pobierać z tego tytułu wynagrodzenia. Jedynym wynagrodzeniem jest udział w zyskach.

To jest jedna z istotnych wad spółki cywilnej i to właśnie na tym tle powstaje najwięcej konfliktów wewnętrznych.

Jeśli więc wspólnicy decydują się na założenie spółki, to w pewnym momencie jeśli spółka osiągnie już określony poziom, powinni pomyśleć o przekształceniu jej w inny rodzaj spółki.


Działalność jednoosobowa, czy spółka?

W przypadku jednoosobowej działalności gospodarczej wszystko jest jasne – jesteś zdany sam na siebie. Jest przy tym jeden plus – nie musisz się z nikim dzielić zyskiem. Tutaj jednocześnie pojawia się jeden minus – jeśli poniesiesz straty, również sam będziesz musiał je pokryć.

Takie są podstawowe różnice pomiędzy działalnością jednoosobową a spółką. W rzeczywistości jednak jest ich znacznie więcej.

Dlaczego niektórzy decydują się na prowadzenie działalności w formie spółki, a nie jednoosobowo? Powodów jest wiele, ale nie wszystkie są racjonalne. Najczęściej decyzje podejmowane są w oparciu o przekonaniu, że w grupie łatwiej jest sobie poradzić. Co do zasady samo założenie jest słuszne. Łatwiej realizować określony projekt w kilka osób, niż w pojedynkę. Ponadto istotne są też kwestie finansowe. Nie posiadając odpowiedniego kapitału poszukuje się wspólnika do prowadzenia działalności, który posiada odpowiednie zasoby finansowe.

Zdarza się jednak, że decyzja o założeniu spółki zapada z zupełnie innych powodów. Dlatego, że wspólnie z przyjaciółmi wpadamy na pomysł założenia firmy i naturalną rzeczą jest, że zakładamy spółkę. Często też decyzja o założeniu spółki zapada ze względu na brak wiary we własne siły. Nie jesteśmy pewni, czy sami damy radę prowadzić firmę.

Spółka od pierwszego dnia daje nam wiele możliwości, których nie mamy prowadząc działalność jednoosobową. Jeśli bowiem składa się tylko z dwóch osób, to jest to 100% więcej rąk do pracy, niż w przypadku firmy jednoosobowej. Daje to więc o wiele większe możliwości lepszego startu. Jeśli rozpoczęcie działalności jest uwarunkowane posiadaniem kapitału, to problem ten rozkłada się na dwie, lub więcej osób. W przypadku ewentualnej porażki, każdy ze wspólników poniesie też mniejsze straty, niż w przypadku, gdyby sam musiał zainwestować całą kwotę kapitału.

Dobrze prosperująca spółka ma duże szanse zaistnieć i osiągnąć sukces w biznesie. No właśnie – dobrze prosperująca spółka.
Czy zawsze mimo swoich zalet jest to dobra forma prowadzenia firmy? Większość spółek, z którymi miałem okazję współpracować przez ponad 20 lat obsługi biznesu już nie istnieje. Niektóre nie wytrzymały konkurencji na rynku tak jak inne firmy, inne rozpadły się na skutek konfliktów wewnętrznych. To jest właśnie jedno z istotnych zagrożeń w każdej spółce. Szczególnie dotyczy to małych spółek, gdzie wspólnicy samodzielnie zarządzają firmą.

Tam gdzie funkcjonują co najmniej dwie osoby, tam funkcjonują co najmniej dwie różne osobowości. Czasem te różnice są tak duże, że współpraca tych osób jest niemożliwa.

Decyzję o założeniu spółki często podejmuje się pod wpływem chwilowych emocji. Wyobraźnia bowiem przyjmuje wszystko to co chcemy sobie wyobrazić.  Prowadząc rozmowy w których pada propozycja założenia firmy uruchamia się silne emocje, gdyż najczęściej biznes kojarzy się większości ludzi z zarabianiem dużych pieniędzy. Emocje z kolei zaburzają zdolność do racjonalnego myślenia.

W rozmowach o biznesie lub o przyszłym biznesie zwykle pojawia się temat pieniędzy. Pieniądz zawsze budził emocje, ponieważ jest związany z naszym bytem. Bez względu na to czy rozmawiamy o pieniądzach, które zamierzamy zarobić, czy też o tych, których nam brakuje. Emocje powodują, że w takich przypadkach widzimy przyszłe zyski, ale nie zauważamy zagrożeń, które w takiej sytuacji mogą się pojawić.

Tworząc obraz nowej firmy, którą zamierzamy prowadzić z przyjaciółmi w formie spółki często opieramy się na dotychczasowych doświadczeniach. Na co dzień obcujemy z daną osobą lub grupą ludzi, z którymi mamy bardzo dobre relacje na poziomie towarzyskim. Uznajemy, że bardzo dobrze się znamy. Że doskonale znamy swoje wady i zalety, swoje cechy osobowości, wiemy jakie mamy doświadczenia i kompetencje. Problem w tym, że prowadzenie firmy znacznie różni się od życia towarzyskiego, gdzie nie występują różnego rodzaju ryzyka, nie pojawia się konieczność podejmowania ważnych decyzji. W życiu towarzyskim nie występuje problem podziału zysków czy pokrywania strat.

Dotychczasowe relacje towarzyskie zamieniają się w relacje służbowe, biznesowe. To jest jednak inny rodzaj relacji, z czego trzeba sobie zdawać sprawę. Nie możemy opierać się na dotychczasowych doświadczeniach w relacjach z daną osobą, lub osobami, ponieważ te doświadczenia dotyczą zupełnie innej sfery relacji. Trzeba wziąć pod uwagę, że biznes jest często jedynym, lub istotnym źródłem mającym wpływ na byt danej osoby. Tutaj wchodzimy więc na zupełnie inny poziom wrażliwości. Dotychczasowe relacje z przyszłymi wspólnikami były zupełnie luźne i do niczego nie zobowiązujące, które w każdej chwili można było zerwać, lub rozluźnić.

Wchodząc w ścisłe relacje biznesowe przyjmujemy na siebie zupełnie inne role i zupełnie inne obowiązki. Tutaj właśnie może się pojawić rozczarowanie, ponieważ punktem odniesienia będą dotychczasowe relacje. Będąc w dobrych relacjach towarzyskich z daną osobą podświadomie uznajemy tę osobę za godną zaufania i kompetentną. Praktyka jednak często to koryguje.

Często okazuje się, że w przypadku pojawienia się już pierwszych trudności w realizacji zadań biznesowych, ujawniają się pewne cechy naszych wspólników, z których dotychczas nie zdawaliśmy sobie sprawy, ponieważ nigdy wcześniej nie mieliśmy okazji doświadczyć takich sytuacji. Może się na przykład okazać, że współpraca na poziomie biznesowym zasadniczo różni się od dotychczasowych relacji. Z czasem emocje opadają i zaczyna się wyłaniać realny obraz sytuacji.

Wspólnicy mogą okazać się mniej kompetentni w określonych zagadnieniach, niż nam się wydawało, a ponadto możemy zauważyć, że mają jednak inną wizję prowadzenia firmy niż my. Na tym tle często pojawiają się nieporozumienia, szczególnie jeśli wspólnicy nie mają za sobą żadnych doświadczeń biznesowych. Dotychczasowe wyobrażenia zderzają się z rzeczywistością i okazuje się, że jest ona zupełnie inna. Należy więc skorygować dotychczasowe ustalenia, które były podejmowane bez żadnych zobowiązań, co powodowało, że były przyjmowane stosunkowo łatwo.

Umysł zaczyna zupełnie inaczej postrzegać te same sytuacje, wtedy, kiedy zostały już poniesione koszty i zostały przyjęte określone zobowiązania. Tutaj już występuje presja czasu i pojawiają się silne emocje, które jak już wcześniej wspomniałem zaburzają prawidłową ocenę rzeczywistości.  Większość ludzi ma tę wadę, że w przypadku wystąpienia problemu próbuje winę przerzucić na innych. Takie sytuacje nie występują w działalności jednoosobowej, gdzie nie ma kogo winić za niepowodzenia. Jednym z problemów spółki jest to, że w pewnym momencie wspólnicy zaczynają dostrzegać swoje wady i to właśnie im przypisują przyczyny niepowodzeń.

Spółka może jednak radzić sobie bardzo dobrze, osiągać zyski i odnosić sukcesy. Nie oznacza to jednak, że wszyscy w spółce są zadowoleni. Problemy powstają wtedy, kiedy źle się dzieje bo kończą się marzenia o dużych pieniądzach i zdobywaniu rynków a zostają straty.

Jednak wtedy, kiedy jest okres prosperity spółka nie uwalnia się od wewnętrznych konfliktów. W zależności od rodzaju spółki konflikty może wywoływać podział zysków. Pieniądze generują emocje. Bardzo często do konfliktów w spółce dochodzi na tle oceny zaangażowania wspólników w działalność dla spółki i podziału zysków. Z czasem może się okazać, że niektórzy ze wspólników wykazują się większymi kompetencjami, poświęcają więcej czasu na pracę na rzecz spółki lub oceniają wyżej swoją pracę niż pracę innych wspólników. Zauważają wtedy niesprawiedliwość przy podziale zysków.

Na tej samej zasadzie powstają konflikty, kiedy spółka przynosi straty i niektórzy ze wspólników mogą uznać, że powinni w mniejszym stopniu partycypować w ich pokryciu.

To nie jest czarny scenariusz, lecz rzeczywistość.

Nie oznacza to, że należy rezygnować z prowadzenia działalności w formie spółki. Natomiast taka decyzja musi cechować się wysokim stopniem dojrzałości.  Istnieją spółki, które od lat świetnie funkcjonują i wspólnicy znakomicie ze sobą współpracują. Natomiast taka decyzja jest obarczona dosyć dużym stopniem ryzyka. Można je jednak zmniejszyć wybierając określony rodzaj spółki.

Zatem zanim podejmiesz decyzję o prowadzeniu działalności w formie spółki, ustal czy na pewno wystarczająco znasz swoich przyszłych wspólników. Musisz pogodzić się z tym, że będziesz musiał dzielić się zyskami z pozostałymi wspólnikami chociaż w pewnym momencie możesz stwierdzić, że taki sam zysk mógłbyś uzyskać prowadząc firmę jednoosobową, bez konieczności dzielenia się z kimkolwiek. Do takich właśnie wniosków dochodzi wielu wspólników po pewnym czasie. Dotyczy to szczególnie sytuacji na początku funkcjonowania spółki, kiedy jeszcze nie ma pracy dla wielu osób.

Możesz też na pewnym etapie odkryć, że pracę w którą w spółce wykonuje twój wspólnik, mógłby wykonać zatrudniony pracownik, którego wynagrodzenie byłoby znacznie mniejsze, niż udział wspólnika w zyskach.

Prowadzenie działalności w formie spółki ma sens wtedy, kiedy wspólnicy posiadają dużą wiedzę menedżerską, zdolności organizacyjne i umiejętność nawiązywania kontaktów. W takiej sytuacji nawet jeśli na początku będą musieli zajmować się bezpośrednio sprzedażą lub wykonywaniem usług, to w perspektywie posiadane umiejętności wykorzystają do zarządzania spółką. Jeśli natomiast jeden ze wspólników posiada tego rodzaju umiejętności, natomiast pozostali potrafią tylko obsługiwać klientów, to w pewnym momencie może dojść do konfliktów na tle różnicy kompetencji i co się z tym wiąże, na tle żądania prawa do różnicy wynagrodzeń.

To nie jest teoria, lecz wieloletnia praktyka w obsłudze biznesu. Tego nie uczą w żadnych szkołach, bo nie powstały jeszcze na ten temat żadne podręczniki.

Spółki ogólnie dzielą się na osobowe i kapitałowe.

Spółki osobowe są spółkami, w których podstawą funkcjonowania jest istnienie osób i nie ma tutaj wymogu posiadania kapitału. Spółki kapitałowe są spółkami, których istnienie jest uzależnione od wniesienia określonego kapitału.

Spółki osobowe dzielą się na spółki cywilne, spółki jawne, spółki partnerskie, spółki komandytowe, spółki komandytowo-akcyjne.
Spółkami kapitałowymi są spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna.

Większość z tych spółek zostanie omówiona w kolejnych wpisach.


Zasady formułowania celów – część II – realizacja

Tak jak już wcześniej wspomniałem, istotną rolę w procesie formułowania celów odgrywa podświadomość, ponieważ osiąganie celów polega na podejmowaniu szeregu decyzji. Właściwych decyzji. To właśnie podświadomość w znacznym stopniu decyduje o tym jakie decyzje podejmujemy.

Zasady praktycznej realizacji formułowania celów, czyli przygotowania się do działań przedstawimy w kolejnych punktach, które należy skrupulatnie realizować, co znacznie ułatwi pokonywanie kolejnych etapów w drodze do celu.

1. Zapisuj cele.

Ktoś może powiedzieć, że to nie jest nic odkrywczego, albo nawet że jest to jakaś bzdura. Po co mam zapisywać jaki chcę osiągnąć cel, skoro doskonale wiem do czego dążę. Zdarza się, że na wielu szkoleniach uczestnicy mogą usłyszeć od prowadzącego tę samą poradę.
Natomiast w większości przypadków nikt nie tłumaczy, dlaczego należy tak postępować, a właśnie wyjaśnienie tego jest tutaj kluczem.
Niektórzy wyjaśniają, że należy tak zrobić, żeby o tym nie zapomnieć. Czy jednak jest to prawidłowy motyw takiego działania? Czy jeśli celem jest zrobienie doktoratu z ekonomii, to czy muszę to zapisać, żeby nie zapomnieć?

Zapisywanie celów, jak również wszelkich innych planów działań ma zupełnie inne znaczenie. Tutaj właśnie istotną rolę odgrywa podświadomość. Przez całe życie nabywamy pewnych doświadczeń, które następnie determinują nasze życie. Między innymi wszelkie informacje, które są ważne, przekazujemy lub otrzymujemy na piśmie. Ponieważ ludzie już dawno zauważyli, że słowo mówione jest ulotne. Wypowiadamy wiele słów, których nie jesteśmy w stanie zapamiętać. Słowa są niematerialne. Nie można ich zobaczyć kiedy są wypowiadane w formie werbalnej. Natomiast można je zobaczyć w formie wizualnej. W postaci zapisanych liter, słów i zdań.

Od czasu wynalezienia pisma, ludzie odkryli również inną jego wartość – materializację słów. Słowo zapisane w formie pisma jest trwałe. Po wielu latach można zapomnieć o tym o czym się rozmawiało. Wtedy można sięgnąć do pisma, na którym dana treść została zapisana. Z pismem nie można dyskutować i trudno jest podważać jego prawdziwość. Dlatego z czasem słowo pisane zaczęło mieć większą wartość, niż słowo mówione. Kończąc szkołę, dyrektor mógłby potwierdzić ustnie, że ukończyłeś daną szkołę. Jednak w jaki sposób tę informację przekazać innym osobom, lub instytucjom? W każdym przypadku dyrektor szkoły musiałby to potwierdzać. W praktyce okazałoby się to nie do wykonania. Dlatego otrzymujesz świadectwo szkoły w formie pisemnej.

Kiedy kupujesz dom, lub mieszkanie udajesz się do notariusza w celu sporządzenia umowy w formie aktu notarialnego, poświadczonego dodatkowo przez notariusza. Ponieważ jest to bardzo ważny dokument, który dokumentuje posiadany przez ciebie majątek.
Każdą umowę możemy zawrzeć ustnie, ale zwykle żądamy jej na piśmie, w celu podniesienia jej wagi. W niektórych przypadkach nawet Kodeks Cywilny nakazuje zawieranie umów w formie pisemnej pod rygorem nieważności. Spotykasz się z tym przez całe życie.

W ten sposób programuje się właśnie podświadomość. Poprzez powtarzalne czynności, lub wielokrotne zaistnienie takiego samego, lub podobnego zdarzenia. Podświadomość koduje to jako prosty komunikat – to co jest na piśmie jest ważne. Nie jesteśmy w stanie zapisywać wszystkich planowanych czynności, które zamierzamy wykonać danego dnia. Zapisujemy więc tylko te, które są dla nas najważniejsze. W takiej sytuacji podświadomość traktuje to w sposób szczególny, w związku z tym odpowiednio determinuje nasze zachowanie. Dlatego, że uznaje, że jest to dla nas ważne. Dzieje się to poza naszą świadomością.

Dlaczego to ma znaczenie? Dlatego, że jesteśmy w stanie zdobyć się na większy wysiłek realizując cele, które są dla nas ważniejsze, natomiast nie przykładamy aż takiej wagi do tego, co jest dla nas mniej ważne. Dla realizacji rzeczy ważnych jesteśmy w stanie przezwyciężyć lenistwo, strach oraz jesteśmy w stanie podjąć się działań, których w innej sytuacji byśmy nie podjęli.
Zapisywanie celów jest więc bardzo istotnym elementem w procesie ich realizacji. To nic nie kosztuje, a tak wiele można dzięki temu uzyskać. Większość ludzi nie zapisuje celów. Większość ludzi też ich nie osiąga.

Nie oznacza to, że jeśli się tego nie uczyni, to danego celu się nie osiągnie. Jadnak może to być znacznie trudniejsze. Ten drobny element odgrywa bardzo wielką rolę w programowaniu podświadomości.

2. W jaki sposób zapisać cel?

Nie chcę być biedny! Czy to może być cel? Oczywiście. Nikt nie chce być biedny. Jednak tutaj trzeba zrozumieć jedną istotną cechę podświadomości. Podświadomość nie jest w stanie rozkodować słowa „nie”. Czyli zapisujemy – „nie chcę być biedny”, natomiast podświadomość ten komunikat odczytuje następująco – „chcę być biedny”. Nieświadomie więc zaprogramowaliśmy się na biedę.
To bardzo często wykorzystuje się w procesach manipulacji, lub wywierania wpływu. Jeśli bowiem usłyszymy słowa – „ja nie chcę zrobić ci krzywdy”. Oceniając to na poziomie świadomym możemy stwierdzić, że ktoś ma dobre intencje. Jednocześnie jednak odczuwamy strach. Ponieważ podświadomość odebrała ten komunika w sposób następujący – „ja chcę ci zrobić krzywdę”.

Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek uspokajać osobę płaczącą słowami – „nie płacz”. Z jakim skutkiem? Raczej wątpliwym, ponieważ podświadomość rozkoduje ten komunikat jako „płacz”. W takiej sytuacji bardziej skutecznym sposobem uspokojenia osoby płaczącej jest wydanie jej polecenia – „uspokój się!”. Ponieważ podświadomość reaguje na proste polecenia. To jest oczywiście daleko idące uproszczenie, ale mózg człowieka jest bardzo skomplikowanym organem i dlatego przedstawiam to w sposób bardzo uproszczony.

Niestety w ten sposób zachowuje się większość ludzi. Programując się na minimalizm. Dotyczy to również przedsiębiorców. Bardzo często wielu z nich twierdzi – „ja chcę mieć tylko małą firmę”. Czyli można to odczytać w sposób następujący – „ja nie chcę mieć dużej firmy”. Tak właśnie odbierze to podświadomość i w ten sposób będzie determinować twoje zachowanie. Żeby broń Boże nie dopuścić do tego, żeby twoja firma stała się duża. Z takimi zachowaniami można spotkać się bardzo często, kiedy kandydaci na przedsiębiorców mówią – „ja chciałbym tylko…”. To znaczy, że nie chciałbym nic więcej. Dlatego nic więcej nie otrzymuje, ponieważ na własne życzenie zablokował własną psychikę w procesie osiągania lepszych wyników.

3. Zawsze w pozytywie.

Cele zawsze przedstawiaj w pozytywie. Jako dążenie do uzyskania czegoś, a nie jako chęć uniknięcia czegoś innego. „Nie chcę” zawsze będzie dla podświadomości negatywne. Dlatego, że samo słowo „nie” jest negatywne, bo tak wynika z większości naszych doświadczeń. Dlatego też tak reagujemy na to słowo.

Chcę być bogaty! Czy ten cel jest postawiony prawidłowo? Nie ma w nim już słowa „nie”. Jednak tutaj znów musimy wrócić do sposobu rozumienia tego komunikatu przez podświadomość. Podświadomość działa podobnie jak komputer. Przyjmuje komunikaty i polecenia bezkrytycznie. Porównuje z zasobem posiadanych już danych i na podstawie tego podejmuje decyzje. Słowo „chcę” odnosi się do pożądania czegoś w przyszłości. Tak też zostanie to rozkodowane w naszym umyśle nieświadomym. Jeśli dzisiaj powiesz, że czegoś chcesz, będzie to oznaczało uzyskanie czegoś w przyszłości.

Ta przyszłość jednak nie została określona. Nie wiadomo o jaki okres chodzi, a tym bardziej a jaką konkretną datę. Dla podświadomości jest to zbyt ogólne i zbyt abstrakcyjne określenie. Oznacza tylko chcieć i nic innego.

Nie chciej, tylko bądź. To jest zupełnie inne postawienie sprawy. Wielu ludzi niczego nie osiąga dlatego, że chcą być, chcą mieć i w taki sposób właśnie programują swoją podświadomość. Czyli pozostawiają swoje cele w sferze marzeń. Nie oznacza to, że są leniwi, że im się nie chce. Czasem niektórzy mówią, że nie mają motywacji, albo nie mają weny. Motywację właśnie czerpie się z podświadomości. To jest ta niewidzialna siła, która nakazuje nam wykonać określone działania, dostarczając nam w ten sposób przyjemności. Ponieważ podświadomość ma na celu nas uszczęśliwiać i w ten sposób jest zaprogramowana. To odczuwanie przyjemności jest motywacją do działania.

Czy określenie „będę bogaty”, jest w tym przypadku właściwe?
Jest to już zupełnie inaczej postawiony cel, niż „chcieć być bogatym”, ponieważ określa już fakt, który w przyszłości zaistnieje. Jednak tutaj właśnie pojawia się kolejny problem. Dla podświadomości istnieje tu i teraz. Pojęcia „przyszłość” i „przeszłość” są to pojęcia abstrakcyjne.
Jak już wcześniej wspominałem, podświadomość nie jest w stanie rozkodować tego rodzaju pojęć o taki stopniu abstrakcji.

Jestem bogaty! Być może jest to dla wielu zaskakujące, ale to jest właśnie właściwe określenie celu. Dlatego wiele osób nie osiąga wyznaczonych celów. Mało komu przyjdzie do głowy, żeby w taki sposób stawiać sobie cel. Poza tym nie jest to określenie celu, tylko stwierdzenie faktu, który dopiero zamierzasz osiągnąć. Na czym więc to polega?

Wiele osób, które dosyć szybko osiągnęły sukces w biznesie, dokonały tego między innymi dlatego, że zachowywały się w taki sposób jakby już osiągnęły sukces. Często nie zdając sobie z tego sprawy niejako oszukały podświadomość. Cała sztuka polega właśnie na oszukaniu podświadomości.

Wyobraź sobie siebie jako człowieka bogatego i zacznij się w ten sposób zachowywać. Nie w przyszłości, ale teraz. Jeśli chcesz być bogatym przedsiębiorcą, mieć dużą firmę, zacznij się zachowywać jak bogaty przedsiębiorca, który jest właścicielem dużej firmy.
Zacznij się ubierać jak bogaty przedsiębiorca, mówić jak bogaty przedsiębiorca, a staniesz się bogatym przedsiębiorcą.
Odpowiedz sobie na następujące pytania – Jak wyglądam? Jak się czuję? Jak wygląda może życie? Jak się zachowuję? Jak rozmawiam? Jak się przedstawiam? Oczywiście takie pytania zadajesz sobie jako bogaty przedsiębiorca. Opisz swoje wrażenia.

Jak to działa? Sposób jest bardzo prosty. Sukcesywnie zaczynasz w ten sposób programować podświadomość. Nie jest to żadna czarna magia, lecz psychologia. Jeśli dotychczas twoi znajomi znali cię jako osobę o przeciętnych dochodach, to oni ostatni zaczną cię postrzegać jako przedsiębiorcę, który zarabia duże pieniądze. Dlatego, że w ich umysłach mają zakodowany twój obraz jako człowieka o przeciętnych dochodach, który gdzieś pracuje na etacie. Trudno im będzie zmienić ten obraz na inny. Ponieważ obraz przedsiębiorcy będzie im się kojarzył z człowiekiem, który ma duże pieniądze, jeździ dobrym samochodem i mieszka w dużym domu.

Dlatego właśnie na swoich znajomych najlepiej testować skuteczność programowania podświadomości. Nikt ci nie uwierzy, że nagle coś zmieniło się w twoim życiu i stałeś się majętnym przedsiębiorcą. Ludzie muszą zobaczyć w tobie jakąś zmianę. Jeśli według ciebie biznesmen ubiera się w garnitur, a ty garnitur ubierałeś z okazji wyjątkowych okazji, to teraz musisz zacząć ubierać się w niego codziennie. Oczywiście w tym przypadku jest to daleko idące uproszczenie. Natomiast musisz coś zmienić w twoim sposobie ubierania, ponieważ tę zmianę najłatwiej jest zauważyć.

Jeśli masz opory żeby ubrać garnitur, to zacznij nosić przynajmniej marynarkę. Od tej chwili możesz mówić, że masz najlepszą firmę, tłumy klientów i duże pieniądze. Być może nie wprost, ale jest wiele sposobów, żeby dać innym to do zrozumienia. Czyli masz się zachowywać jak bogaty człowiek. Na czym polega ta sztuczka? Ludzie generalnie opierają się na określonych przekazach i myślą skrótami. Oni też mają podświadomość, w której mają zakodowane pewne schematy.

Przypominam, że ciało ludzkie wysyła około tysiąca sygnałów w ciągu minuty. Jest to odbierane przez umysł nieświadomy innych osób, które tworzą w swoim umyśle określony obraz. Ten obraz może być rzeczywisty, albo fałszywy. Tak działa podświadomość i często się myli. To, jakie sygnały będzie wysyłało twoje ciało i jaki obraz będzie tworzyło w umysłach innych ludzi zależy tylko od ciebie. Jeśli wykreujesz się w sposób sztuczny na bogatego człowieka, to taki obraz powstanie w umysłach innych ludzi. Większość ludzi opiera się bezkrytycznie na obrazach, które w ich umyśle kreuje podświadomość. Mało komu będzie chciało się sprawdzać, czy tak jest w rzeczywistości.

Umysł ludzki opiera się na prostych emocjach. Po co właściwie ta cała maskarada, skoro nie zmienia to stanu faktycznego i nadal jesteś początkującym przedsiębiorcą z niewielką sumą pieniędzy w kieszeni?

Tłumacząc to w prosty sposób, w twoim umyśle zostanie zbudowany obraz, który podświadomość będzie starała się zmaterializować. Czyli pokieruje twoim zachowaniem w taki sposób, żeby ten obraz stał się rzeczywistością. Spowoduje, że zaczniesz podejmować decyzje, które będą budować taką rzeczywistość, jakiej obraz został zapisany w podświadomości. Nic się jednak nie stanie od razu. Do tego potrzeba czasu, w którym należy programować podświadomość. Jeśli wysyłasz otoczeniu określone sygnały, to otrzymujesz informacje zwrotne, które są niezwykle istotne w programowaniu podświadomości.

Jeśli bowiem przedstawiasz się jako bogaty biznesmen, otoczenie wyśle ci sygnały, w których to potwierdzi. To z kolei zostanie zakodowane przez podświadomość. Jeśli bowiem swoim zachowaniem przekonasz otoczenie, że jesteś tym, za kogo się podajesz, to właśnie to otoczenie będzie cię w ten sposób traktować. Nastąpi tutaj specyficzne sprzężenie zwrotne. Wyobraź sobie, że kreujesz swoją osobą poprzez ubiór, zachowanie, sposób wypowiedzi, obraz bogatego biznesmena, który ma dużą firmę. Jak się zachowa otoczenie? Ludzie zaczną potwierdzać w kontaktach z tobą, że kimś takim właśnie jesteś.

W ten sposób podświadomość otrzyma sygnał, że należy cię takim uczynić w rzeczywistości. W jaki sposób będą się zachowywać ludzie, którzy cię w ten sposób odbierają kontaktując się z innymi ludźmi? Również będą o tobie mówić w ten sposób, że jesteś bogaty biznesmenem, który ma dużą firmę. Tak już jest w biznesie, że ludzie którzy są bogaci i mają duże firmy są traktowani jak ludzie sukcesu. Tacy ludzie w biznesie wzbudzają zaufanie. Każdy chce z nimi robić interesy ponieważ mają pieniądze. Stajesz się więc dobrym partnerem, bo wielu będzie chciało sięgnąć po twoje pieniądze.

Powoduje to, że inni ludzie również zaczną cię traktować w ten sposób. Czyli podświadomość otrzyma kolejne potwierdzenia i proces programowania będzie się stawał bardziej skuteczny. W końcowym etapie sam zaczniesz się zachowywać w taki sposób już coraz bardziej naturalnie. Łatwiej ci będzie wtedy podejmować określone decyzje. Przełamiesz opory i lęki przed kontaktami z innymi ludźmi. W ten sposób staniesz się dla nich bardziej wiarygodny. Jakie to zacznie przynosić skutki?

Jako osoba postrzegana przez otoczenie jako godna zaufania w biznesie zaczniesz otrzymywać więcej zleceń i pozyskiwać więcej klientów. Ponieważ tak jak już wspominałem kilkakrotnie, ciało ludzie wysyła około tysiąca sygnałów w ciągu jednej minuty. Jako początkujący przedsiębiorca właśnie takie sygnały wcześniej wysyłałeś, chociaż nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Dlatego trudno było ci pozyskać nowych klientów i partnerów do współpracy. Jeśli przeprogramowałeś swoją podświadomość, twoje ciało wysyła już poza twoją świadomością zupełnie inne sygnały, które owocują sprzężeniem zwrotnym, czyli odbiorem innych osób, co dodatkowo programuje twoją podświadomość na budowanie z ciebie człowieka sukcesu.

W rzeczywistości ten proces jest znacznie bardziej skomplikowany, ale przedstawiam to w sposób maksymalnie uproszczony, bo więcej wiedzy na ten temat na tym etapie nie potrzebujesz.

4. Dlaczego chcesz osiągnąć ten właśnie cel?

Podstawowym pytaniem jest tutaj pytanie – „dlaczego”? Dlaczego w ogóle chcesz osiągnąć ten cel, który sobie postawiłeś? Trudno jest osiągnąć jakikolwiek cel, jeśli nie wie się wyraźnie dlaczego się do niego dąży. Zdarza się, że stawia się sobie cel dla samego celu. Czasem podchodzi się do tego intuicyjnie, bez głębszego zastanowienia. Bywa, że dąży się do danego celu tylko dlatego, że inni też tak robią. Z czasem odkrywamy, że inni go osiągają, a nam jakoś nie wychodzi. Tutaj znów odzywa się podświadomość, która blokuje dążenie do jego osiągnięcia, albo nie motywuje cię do jego realizacji. Dlatego bardzo istotna jest odpowiedź na to pytanie.

W tym przykładzie, który przedstawiliśmy sobie wyżej, celem jest osiągnięcie bogactwa. Jest to cel stosunkowo uniwersalny i tutaj wiele osób nie miałoby z tym problemu.

Są jednak różnego rodzaju inne cele, które nie są tak uniwersalne i to co jest atrakcyjne dla kogoś, nie musi być wcale atrakcyjne dla ciebie.
Dlaczego więc chcę być bogatym człowiekiem? Co mi da bogactwo? Co kupię za pieniądze, które zarobię? Czy będzie mi to potrzebne? Czy na pewno chcę być człowiekiem bogatym? Być może wcale mi na tym nie zależy, bo lubię żyć skromnie, bo bogaci ludzie według mnie są ludźmi zepsutymi. Wtedy będzie się to kłóciło z moimi poglądami. Z moją oceną rzeczywistości.

Jeśli moim celem jest ukończenie określonego kierunku studiów, to do czego jest mi to potrzebne? Czy chcę je skończyć tylko dlatego, żeby mieć wyższe wykształcenie, czy dlatego że jest to związane z moją życiową pasją i chciałbym zdobyć więcej wiedzy na ten temat? Czy może raczej dlatego, że po ukończeniu tych studiów mogę mieć dobrą pracę? Może jednak wcale nie muszę kończyć studiów, żeby taką pracę podjąć?

Bardzo często podejmujemy decyzję pod wpływem różnego rodzaju emocji i często są to decyzje błędne. Zadając pytania – „dlaczego” penetrujemy głębsze pokłady naszego umysłu, dokonując głębokiej analizy tego tematu. To pozwala rozłożyć tę decyzję na czynniki pierwsze i dokładniej jej się przyjrzeć. Pytanie – „dlaczego” powinno zadawać się przy podejmowaniu każdej decyzji. Jeśli więc odpowiadając sobie na to pytanie stwierdziłeś, że chcesz być bogaty ponieważ chcesz mieć dużą firmę, duży dom i podróżować po świecie, to powinieneś to zapisać, po to żeby potwierdzić ważność tej decyzji.

W jaki sposób to zapiszesz? Chcę być bogaty, ponieważ chcę mieć dużą firmę, duży dom i podróżować po świecie. Czy taki zapis będzie właściwy? Zapisując odpowiedź na to pytanie jednocześnie zapisujesz obraz w swojej podświadomości. Jak ten obraz powinien wyglądać?
Jak już wiesz dla podświadomości pojęcia przyszłości i przeszłości są pojęciami abstrakcyjnymi. To znaczy, że powinieneś zapisać odpowiedź na to pytanie w czasie teraźniejszym i taki sposób je sobie wyobrazić.

Jak wygląda twoja duża firma? Jaki jest to budynek, czy też budynki? Jak jest zaprojektowany? Jaki jest kolor elewacji? Jak wyglądają biura? Jak wygląda twój gabinet? Jakie są w nim meble, jaka podłoga i jaki kolor ścian? Jeśli masz problem z wyobraźnią wybierz się do sklepu meblowego i poszukaj mebli, które będą stały w twoim gabinecie. Poszukaj w mieście budynku który będzie wyglądał tak jak budynek twojej firmy. Wybierz się do salonu samochodowego i wsiądź do samochodu, którym będziesz jeździć. Poczuj zapach jego wnętrza i zapach wnętrza twojego biura.

Człowiek posiada pięć zmysłów. Wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Im więcej zmysłów uruchomisz w procesie tworzenia obrazu twojej firmy w umyśle, tym bardziej wyraźnie zostanie on zapisany w twojej podświadomości. Tak więc musisz to zobaczyć, poczuć dotyk, zapach, usłyszeć dźwięki, a nawet poczuć smak. Im więcej zmysłów uruchomisz, tym ostrzejszy będzie obraz.
Kiedy planowałem rozwój swojej firmy, wiedziałem jakie będzie moje biuro rachunkowe, z najdrobniejszymi detalami. Takie jest obecnie. Wizja działa cuda.

5. Czy to na pewno jest twój cel?

Trudno będzie ci osiągnąć cel, który jest tylko złudzeniem, albo cudzym celem. Jeśli bowiem zamierzasz ukończyć określony kierunek studiów tylko dlatego, że tego chcą twoi rodzice a ty nie chcesz im robić przykrości, albo sprawić żeby byli z ciebie dumni, to nie jest to twój cel. To jest cel twoich rodziców. Jaki cel wobec tego realizujesz? Twoim celem nie jest ukończenie studiów, tylko spowodowanie zadowolenia rodziców.

Jeśli zamierzasz prowadzić firmę tylko dlatego, że w twojej rodzinie wszyscy są przedsiębiorcami i taka jest tradycja rodzinna, to zastanów się czy na pewno chcesz to robić i czy jest to tylko decyzja automatyczna? Być może w rzeczywistości wcale nie sprawia ci to przyjemności, bo masz zupełnie inne zainteresowania i biznes zupełnie cię nie interesuje. Czy jest to może skutek uległości wobec żony, męża, lub innej osoby, która ma na ciebie duży wpływ?

Często nie zdajemy sobie sprawy, że realizujemy nie swoje cele, dlatego że większość ludzi jest bardzo podatna na sugestie. Człowiekowi można wmówić, że coś jest dla niego dobre i jest on w stanie w to uwierzyć na poziomie świadomym. Podświadomość jednak będzie się przed tym bronić. Jeśli więc ustaliłeś, że na pewno jest to twój i tylko twój cel, oraz że to właśnie to jest tym celem, a nie coś innego, to możesz przejść do kolejnego punktu. Jeśli nie, ustal sobie właściwy cel, który chcesz w rzeczywistości osiągnąć.

6. Po czym poznasz, że osiągnąłeś swój cel?

Na początku ustaliliśmy, że twoim celem jest uzyskanie bogactwa, czyli bycie bogatym człowiekiem, który posiada dużą firmę i ma dużo pieniędzy. Tutaj znów musimy zwrócić uwagę na to, o czym już wiele razy wspominałem. Podświadomość nie jest w stanie przyswoić pojęć abstrakcyjnych. Co to znaczy bowiem być człowiekiem bogatym? Co to znaczy mieć dużo pieniędzy? Co to znaczy – duża firma?
Dla podświadomości tego rodzaju sformułowania są niemożliwe do rozszyfrowania. Powoduje to, że podejmujemy błędne decyzje, które doprowadzają nas do określonego etapu, który uznajemy za osiągnięcie celu.

Ponieważ pojęcie – „bogaty człowiek”, jest pojęciem względnym i dla każdego oznacza coś innego. Może się okazać, że w przypływie niecierpliwości uznasz, że zarabiając 2000 zł miesięcznie stałeś się bogatym człowiekiem. Podobnie jest z pojęciami – „dużo pieniędzy”, czy – „duża firma”. Ile to jest dużo pieniędzy i jaka firma jest „duża”? Podświadomość można zaprogramować podając bardzo precyzyjne informacje.

Jeśli według ciebie bogactwo jest związane z posiadaniem dużych pieniędzy, to jaka to jest kwota? Czy jest to kwota, którą docelowo chcesz zgromadzić, czy wystarczy, że osiągniesz określony poziom dochodów? Jeśli według ciebie bogactwo oznacza określoną kwotę, którą zamierzasz docelowo zgromadzić, to jaka to jest kwota? Czy jest to kwota brutto, czy netto? Czy od tej kwoty będziesz musiał zapłacić podatek, czy jest to już czysty zysk? Czy są to pieniądze w gotówce, czy wyrażone w wartości posiadanego przez ciebie majątku? Co składa się na ten majątek? Jeśli twoim celem jest uzyskanie określonego poziomu dochodów, to taka to jest kwota? Czy jest to kwota dochodów rocznych, czy miesięcznych?

Przyjmijmy, że twoim celem jest uzyskanie miesięcznych dochodów na poziomie 10 000 zł. Czy to jest kwota brutto, czy netto? Czy jest to kwota czystego zysku, którą będziesz mógł w całości wydać, czy też będziesz musiał od tej kwoty zapłacić co miesiąc podatek? Czy to jest kwota przychodów, z których będziesz musiał jeszcze pokryć koszty działalności? Każda opcja jest dopuszczalna. Istotne jest to, żeby była bardzo precyzyjnie określona.

Nie można używać określeń typu – „co najmniej 10 000 zł miesięcznie”, albo – „około 10 000 zł miesięcznie”. Kwota powinna zostać określona bardzo precyzyjnie. Ponieważ to ona będzie określać poziom zbliżenia się do realizacji celu, lub określać jego zrealizowanie.
Jeśli twoim celem jest posiadanie dużej firmy, to co to oznacza? Na przykład przychody 1 mln zł miesięcznie. Zatrudnienie 500 pracowników. Uzyskanie takich efektów będzie oznaczać, że zdobyłeś cel.

7. Co muszę zrobić, żeby osiągnąć cel?

Tutaj musisz zadać sobie całą serię pytań i na nie odpowiedzieć.

Jakie działania muszą podjąć, żeby osiągnąć cel? Kto mi będzie potrzebny do osiągnięcia tego celu? Jakie nowe kontakty muszę nawiązać? Jaką nową wiedzę muszę zdobyć? Gdzie będę realizował mój cel? Jakie środki będą mi do tego potrzebne? Kiedy to wszystko muszę zrobić ( w jakim czasie). Po ustaleniu jakie zasoby będą ci do tego potrzebne (finansowe, materialne, osobowe) powinieneś sporządzić szczegółowy plan działań określonych w czasie (biznesplan).

8. Gdzie?

W jakich miejscach będziesz realizował swój plan? Jaki posiadasz dostęp do tych miejsc? Czy będzie to jeden punkt, czy będzie ich wiele? Czy będzie to jedno miasto, czy będziesz zmuszony przemieszczać się do wielu miejscowości?
Jakie poszczególne elementy planu będziesz realizować w poszczególnych miejscach?
Musisz pamiętać, że odpowiedzi na tego rodzaju pytania należy zapisywać, ponieważ jest to proces programowania podświadomości.

9. Ekologia.

W tym przypadku nie chodzi o ochronę środowiska, chociaż to też jest bardzo ważne. W tym punkcie musisz ustalić, czy realizacja celu nie wiąże się z negatywnymi konsekwencjami dla innych osób, albo dla ciebie. Może się okazać, że realizacja celu odbije się negatywnie na relacjach z twoją rodziną, lub z innymi ludźmi. Koszty mogą okazać się większe, niż zyski. Planując realizację celu, musisz przewidzieć, czy realizacja nie spowoduje podobnych sytuacji. Czy w ten sposób komuś nie zaszkodzisz, albo nie zaszkodzi to twoim innym planom.

10. Zasoby własne.

Dokonaj analizy stanu twojego posiadania środków niezbędnych do realizacji celu. Ten temat był już omawiany w jednym z wcześniejszych wpisów. Ustal jakie posiadasz własne zasoby, którymi dysponujesz a na ile będziesz zależny od innych. Tutaj bardzo często popełnia się błędy. Nie wystarczy bowiem napisać plan i przystąpić do realizacji. Trzeba jeszcze posiadać środki na jego realizację. Wcześniej jednak należy ustalić, czy te środki posiadasz, lub czy będziesz posiadał wtedy, kiedy będą one potrzebne. Już dzisiaj musisz przewidzieć, co będzie ci niezbędne w przyszłości w trakcie realizacji celu.

11. Brak sprzeczności.

Bardzo ważny warunek, niezbędny do tego, żeby można było osiągnąć cel. Cel, lub sposób jego realizacji nie może być sprzeczny z twoimi poglądami i przekonaniami. Każdy człowiek ma jakieś poglądy i jakieś przekonania. Jedni bardziej wyraziste, inni mniej. Są ludzie, którzy mają wręcz obsesje na pewnych punktach. Jeśli na przykład jesteś człowiekiem wierzącym i wyznaczyłeś sobie cel, który sam w sobie może godzić w reguły twojej wiary, albo sposób jego realizacji może być z nią sprzeczny, to podświadomość może utrudniać ci jego realizację.

Jeśli jesteś pacyfistą i miłośnikiem zwierząt, to trudno ci będzie wejść w spółkę, którą zaproponował ci twój znajomy, a która ma przynosić duże dochody, jeśli jej działalność będzie miała polegać na uboju zwierząt. Jeśli masz poglądy polityczne związane z ruchami narodowymi, to raczej trudno będzie ci osiągnąć cel, którego realizacja będzie wymagała współpracy ze środowiskami lewicowymi.

Na tym etapie musisz dokonać dokładnej analizy pod kątem ewentualnych wewnętrznych sprzeczności, które mogą wystąpić w trakcie realizacji, lub być może sam cel jest sprzecznością z twoimi niektórymi przekonaniami. Na pewnym etapie pojawią się wątpliwości, a w dalszej perspektywie zniechęcenie do dalszej realizacji. Podświadomość zablokuje ci możliwość dalszych działań zmierzających do realizacji celu.

12. Mierzalność celu.

Każdy cel musi być mierzalny. W przeciwnym wypadku nigdy nie będzie można stwierdzić, czy został osiągnięty, lub jak daleko jest posunięty poziom jego realizacji. W takiej sytuacji, w pewnym momencie podświadomość da o sobie znać. Często zdarza się, że wielu ludzi właśnie z tego powodu nie osiąga celu. Dlatego, że jeśli nie został dokładnie sprecyzowany, to nigdy nie wiadomo jak daleko posunęła się jego realizacja, lub czy w ogóle się posunęła. Nawet jeśli się do niego znacznie zbliżyłeś, podświadomość będzie ci podsuwać zupełnie niejasne obrazy i odczucia, co spowoduje rezygnację z dalszych działań. Dzieje się tak dlatego, że nie został sprecyzowany dokładny miernik celu.

Jeśli celem jest bycie bogatym, które to bogactwo ma być wyrażone w pieniądzu, to tutaj tym miernikiem jest pieniądz.
Jeśli celem jest stworzenie dużej firmy to należy tutaj również przyjąć określony miernik. Może nim być na przykład liczna zatrudnionych osób. Cel musi być wyraźnie mierzalny. Nie można tutaj używać ogólnych określeń typu „duży”, „największy”, „bogaty”, „doświadczony”, „profesjonalny” itp. Ponieważ są to określenia o zbyt dużym poziomie abstrakcji.

13. Określenie w czasie.

Wykonanie każdego zadania, tak jak realizacja celu powinna zostać określona w czasie. Należy podać dokładną datę zarówno rozpoczęcia, jak też zakończenia działań zmierzających do realizacji celu. Jak już wiesz podświadomość posiada poziom inteligencji sześcioletniego dziecka. Odczytuje tylko proste polecenia i proste komunikaty. Wyznaczenie daty rozpoczęcia i brak daty zakończenia realizacji spowoduje, że twój umysł nieświadomy będzie miał problem z podejmowaniem właściwych decyzji. Bowiem jednym z ważnych aspektów, które determinują podejmowanie decyzji jest presja czasu.

Jeśli czas realizacji jest rozłożony w określonym czasie, to działania muszą być rozłożone w taki sposób, żeby tego czasu nie przekroczyć. Jeśli natomiast nie została wyznaczona data końcowa, to podświadomość uznaje, że jej nie ma. Oznacza to, że nie ma celu. Ponieważ określone działania można podjąć dzisiaj, ale można również za rok dwa, lub więcej. Człowiek na poziomie świadomym ma poczucie upływu czasu. Podświadomość tego poczucia nie ma. Tak jak nie ma tego poczucia również komputer. Działa tak jak został zaprogramowany.

Wyznaczenie daty końcowej determinuje działanie. Podświadomość „wymusi” na tobie konieczność podjęcia określonych działań w ściśle określonym czasie. Na poziomie świadomym nazywamy to motywacją. Brak motywacji jest często zbiorem popełnionych błędów w procesie realizacji celu. Na przykład nie podany miernik, którym będziemy mierzyć cel, lub właśnie nieokreślenie go w czasie, lub jedno i drugie. Na poziomie świadomym będziemy odczuwać to jako brak chęci do podjęcia działań. Czyli słynne „nie chce mi się”. Albo „to jest bez sensu”. Chociaż wcześniej miało sens. Tak działa podświadomość. To dzieje się w naszym umyśle. My odbieramy to tylko jako odczucia, których nie rozumiemy.

14. Zależność.

Odpowiedz sobie na proste pytanie – „czy ten cel jest zależny od ciebie? Czy przypadkiem nie postawiłeś sobie celu, który w praktyce ma wykonać ktoś inny? Czasem bywa tak, że ktoś planuje założenia firmy, która będzie zajmowała się realizacją określonych zadań, które będą wykonywać inni ludzie, bo właściciel nie ma o tym pojęcia. Jedynie czym dysponuje, to ludźmi do pracy. Nawet pieniędzy nie ma, żeby im zapłacić, bo liczy na to, że oni je właśnie zarobią.

Ustal, czy realizacja celu na pewno zależy od ciebie. Nigdy nie jest tak, że prowadząc firmę jej właściciel jest w stanie znać się na wszystkim i nie jest w stanie sam wszystko zrobić. Możesz zatrudniać fachowców do wykonywania określonych czynności, na których sam się nie znasz.
Można by odnieść wrażenie, że twój byt zależy od nich. Jednak nie do końca. Jeśli maszyny, na których oni pracują należą do ciebie, to oni są również zależni od ciebie. Jeśli ty masz zlecenia i klientów, których pozyskałeś, to również oni są zależni od ciebie. Bo gdyby nie byli, to obsługiwali by tych klientów bez konieczności zatrudniania się w twojej firmie.

Nie można osiągnąć żadnego celu będąc zależnym od innych. Jeśli chcę zajmować się sprzedażą obrazów, które będzie malował ktoś inny, to kto od kogo jest tutaj zależny? Sprawa nie jest tak oczywista. Ponieważ co prawda jeśli ktoś nie namaluje obrazu, to nie będę miał co sprzedać, ale z kolei ja potrafię pozyskiwać nabywców na te obrazy, czego osoba malująca je zupełnie nie potrafi.
Żeby osiągnąć cel musi zaistnieć przynajmniej znaczny stopień zależności od ciebie.

15. Ustal cel niższego rzędu.

Wielki cel składa się z małych celów. Czyli z poszczególnych etapów, które należy potraktować jako odrębne cele. W ten sposób możemy realizować pełny zakres działań, które są niezbędne do realizacji celu realizując je małymi etapami. Jeśli twoim celem jest prowadzenie kancelarii prawnej, to celem niższego rzędu będzie ukończenie studiów prawniczych. Kolejnym celem niższego rzędu, będzie ukończeni aplikacji prawniczej. Dopiero po realizacji tych dwóch celów możesz podjąć działania do realizacji celu zasadniczego.
Łatwiej jest się motywować do działania osiągając małe sukcesy, które następnie prowadzą do wielkich sukcesów.

16. Ustal cel wyższego rzędu.

Nad każdym celem ustal sobie cel nadrzędny. Cel wyższego rzędu. Jeśli chcesz być bogatym człowiekiem i zarabiać 10 000 zł miesięcznie netto, prowadząc kancelarię prawną, lub inną firmę zatrudniającą 10 osób, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie – po co?
Co wtedy, kiedy już osiągniesz ten cel? Poza tym, że uzyskałeś prestiż w środowisku, jesteś spełnionym przedsiębiorcą, do czego potrzebne jest ci to bogactwo?

Trudno jest osiągnąć cel, jeśli nie ustaliło się celu nadrzędnego. Ponieważ tam gdzie się kończy dążenie do czegokolwiek, kończy się sens. Dalej nie ma już nic i dlatego wielu ludzi podświadomie oddala od siebie termin osiągnięcia celu, który sobie postawili, ponieważ zdają sobie sprawę, że przy życiu utrzymywało ich głównie dążenie do celu. Jeśli natomiast ustalisz sobie cel wyższego rzędu, to nic się nie zmieni. Cel który sobie postawiłeś będzie tylko jednym z etapów do wędrówki w górę.

Zatem musisz sobie odpowiedzieć na pytanie– dlaczego chcę być bogaty? Do czego jest mi potrzebne to bogactwo? Być może do tego, żeby móc wykształcić dzieci. Żeby móc im pomóc wystartować w dorosłe życie. Być może do tego, żeby realizować swoje życiowe pasje. Na przykład podróże po świecie, albo uprawianie określonej dyscypliny sportu. Być może zawsze marzyłeś o tym, żeby mieć własny hotel?

Nigdy nie spuszczaj z oczu celu, do którego dążysz. Musisz mieć go ciągle w głowie i na papierze, lub w komputerze. Musisz go nieustannie wizualizować. Pamiętaj, że człowiek myśli obrazami, a nie słowami.

Patrząc na cel, podświadomość sama cię do niego doprowadzi, poprzez kierowanie twoimi decyzjami. Wizualizując cel, wytyczasz ścieżkę w umyśle, która zaprowadzi cię do niego. Całe ciało będzie dążyło do jego osiągnięcia, podejmując decyzje i wysyłając odpowiednie komunikaty innym ludziom.

Na profesjonalnych kursach jazdy motocyklem uczy się mistrzów motocykla pokonywania łuków na drodze. Motocyklem kieruje się nie tylko skręcając kierownica, ale również balansując ciałem. Kierując motocyklem, wjeżdżając na łuk drogi uczy się motocyklistów tego, żeby nie patrzyli na drogę kilka metrów przed siebie, lecz na koniec łuku drogi, który mają pokonać. Podświadomość pokieruje wtedy ciałem w taki sposób, żeby prawidłowo z dużą prędkością pokonać ten łuk drogi.

Tak właśnie działa podświadomość. Wystarczy jej wskazać cel, a ona sama pokieruje naszym zachowaniem, w taki sposób żeby do niego dojść.

Co wtedy, kiedy już osiągniesz swój cel? Wyznaczysz sobie następny.

Zasady formułowania celów – część I – podświadomość

Większość ludzi nie realizuje swoich życiowych celów. Badania dowodzą, że jedną z głównych przyczyn jest brak umiejętności odpowiedniego formułowania celów. Nie wystarczy sobie cel postawić i oczekiwać, że sam się osiągnie, albo szereg przypadkowych zdarzeń spowoduje, że się do niego zbliżymy.

Jak to się dzieje, że niektórym ludziom przychodzi to bardzo łatwo, a inni mają z tym problem?

Żeby to zrozumieć, trzeba najpierw zrozumieć bardzo proste zasady – osiąganie sukcesu w każdej dziedzinie składa się w niektórych przypadkach z posiadania określonych cech fizycznych, wzrost, siła fizyczna, oraz z podejmowania właściwych decyzji.

Jeśli chcesz osiągnąć sukces w niektórych dyscyplinach sportowych to będziesz miał większe szanse posiadając określone cechy fizyczne, nad tymi którzy tych cech nie posiadają. Dalej wszystko zależy od odpowiedniego podejmowania decyzji. Np. o ilości i czasie treningów, o wyborze trenera, sposobie odżywiania i wielu innych. Jedna błędna decyzja może zaważyć o sukcesie, albo porażce.

Natomiast większość celów, które sobie w życiu stawiamy nie zależy od posiadania cech fizycznych, więc pozostaje tylko podejmowanie właściwych decyzji. Tutaj wszyscy mają równe szanse.

Co dzień podejmujemy wiele decyzji, ważnych, lub mniej ważnych. Każda z tych decyzji może mieć kiedyś istotne znaczenie. Natomiast wiele decyzji składa się na to jak wygląda nasze życie.

Z badań wynika, że 95% decyzji które podejmujemy w życiu są decyzjami błędnymi. Być może jest to szokujące i niewiarygodne, ale wystarczy przyjrzeć się temu co robimy co dzień.

Według statystyk 50% małżeństw w UE się rozwodzi. Czyli już tylko w tym zakresie 50% decyzji należy uznać za błędne. Przy czym nie bierze się tutaj pod uwagę liczby małżeństw będących w separacji. Każdy może sam określić ilu miał partnerów w życiu i z iloma się rozstał. Rozstanie oznacza, że kiedyś zostały podjęte błędne decyzje.
Generalnie źle się odżywiamy, więc codziennie podejmujemy błędne decyzje dokonując zakupów w sklepach. Często kupujemy coś dlatego, że chcemy to mieć, a nie dlatego, że jest to nam potrzebne.

Większość ludzi nie pracuje w swoim wyuczonym zawodzie. Kiedyś więc podjęli błędne decyzje wybierając szkołę, albo błędne decyzje wybierając miejsce pracy. Takich przykładów można by pokazywać bardzo wiele. To oznacza, że musisz zrozumieć jakie elementy składają się na sukces.

Większość ludzi ocenia to w sposób uproszczony – komuś się udało, albo nie. Jeśli ktoś wyjdzie na ulicę i znajdzie milion złotych, albo wygra je w Lotto, to można wtedy powiedzieć, że mu się udało, ponieważ o tym decyduje przypadek. Natomiast tam gdzie skutek zależy od szeregu decyzji, nie można mówić o przypadku.
Czasem o ludziach sukcesu mówi się, że ktoś „ma głowę”. Każdy ma głową taką samą. Tylko każdy ma w głowie coś innego.

Wielu ludzi, którzy osiągnęli sukces zawdzięczają go pewnym predyspozycjom, które nabyli w trakcie życia w sposób naturalny. Dzięki temu na przykład szybciej podejmują decyzje, ponieważ nie mają lęku przed ryzykiem, potrafią łatwo nawiązywać kontakty, nie mają oporów w wielu kwestiach, podejmują działania, które innych paraliżują.
Nie oznacza to, że ktoś inny, kto tych cech nie posiada, nie może również osiągać sukcesów w tych samych dziedzinach.

Ustaliliśmy już, że do osiągnięcia sukcesu w biznesie nie jest potrzebny wysoki wzrost i silne mięśnie. Potrzebny jest sprawny umysł, jako centrum podejmowania decyzji.

Umysł składa się w zasadzie z dwóch umysłów – umysłu świadomego i umysłu nieświadomego (podświadomości).
Umysł świadomy jest tą częścią umysłu, która odpowiada za świadomą rejestrację zdarzeń, za świadome reakcje, za świadome podejmowanie decyzji. Jeśli na coś patrzysz, to jesteś w stanie to opisać. Jeśli coś czytasz, to dlatego, że świadomie rozpoznajesz litery i większość tekstu przetwarzasz świadomie. Chociaż częściowo odbywa się to w podświadomości.

Umysł świadomy ma bardzo małą pojemność i bardzo małe możliwości w stosunku do podświadomości. Na przykład nie będziesz w stanie świadomie jednocześnie mówić i słuchać.

Jesteś w stanie świadomie zapamiętać tylko ograniczoną liczbę liczb. Masz problem z podzieleniem uwagi wykonując dwie czynności jednocześnie. Zupełnie się pogubisz, jeśli jednocześnie zaczniesz wykonywać trzecią czynność.
W tym temacie jednak bardziej nas będzie interesować umysł nieświadomy, czyli podświadomość.
Przypomnij sobie, kiedy uczyłeś się jazdy samochodem. Na początku byłeś świadomy wszystkich czynności związanych z jego prowadzeniem.

Wiedziałeś zupełnie świadomie, że teraz skręcasz kierownicą, w tym momencie wciskasz pedał sprzęgła, z w tym momencie pedał gazu. Byłeś świadomy tego, że w danym momencie zmieniasz bieg na inny. Wtedy bardzo trudno było ci się skoncentrować na drodze, gdyż bardziej absorbowały cię czynności związane z obsługą samochodu. Co się wtedy działo w twoim umyśle? Każda czynność była niczym innym, jak tylko podejmowaniem decyzji. Podejmowałeś decyzję o tym, żeby skręcić kierownicą, żeby zmienić bieg, a wcześniej wcisnąć sprzęgło.

Trudno było ci się skoncentrować na obserwacji drogi, gdyż te procesy odbywały się w twoim umyśle świadomym, który jak już wcześniej wspomniałem, ma bardzo ograniczone możliwości.

Co się działo po jakimś czasie, kiedy już ukończyłeś kurs nauki jazdy i zacząłeś samodzielnie prowadzić samochód?
Czy nadal koncentrujesz się na podejmowaniu każdej decyzji z obsługą samochodu? Nie. Patrzysz na drogę, a ręce i nogi jakoś same wiedzą co mają robić. Wszystkie czynności wykonujesz odruchowo. Możesz w tym samym czasie obserwować drogę, wykonywać różne czynności które są niezbędne do prowadzenia samochodu i w tym czasie nucić piosenkę, słuchać radia i myśleć o inny rzeczach.

Jak to się stało, że wcześniej mogłeś się skoncentrować tylko na kilku czynnościach? Dlatego, że funkcje podejmowania decyzji zostały przejęte przez podświadomość. Dlaczego dopiero po jakimś czasie, a nie od razu? Ponieważ podświadomość musi się najpierw „nauczyć”, czyli zaprogramować na automatyczne zachowania w określonych sytuacjach. Zwróć uwagę, że wykonując wiele czynności w tym samym czasie prowadząc samochód jesteś w stanie gwałtownie zahamować kiedy nagle na drodze pojawia się jakaś przeszkoda.

Jak to jest możliwe? Zwróć uwagę ile danych twoja podświadomość musi przetworzyć w tym samym czasie. Musi podejmować logiczne decyzje o tym, że w tym momencie należy skręcić kierownicą i to w tę właśnie stronę, a nie w inną, ponieważ chcesz pojechać właśnie w tym kierunku, w tym samym czasie musi podjąć decyzję o zmianie biegu i jednocześnie wcisnąć sprzęgło, w tym samym czasie pojawia się przeszkoda i musi dokonać szybkiej analizy z ułamku sekundy, czy jest to faktycznie przeszkoda, w jaką siłą należy wcisnąć pedał hamulca, żeby zatrzymać samochód w odpowiedniej odległości i dlaczego należy samochód zatrzymać.

Podświadomość w tym samym czasie musi stwierdzić, że jest to niebezpieczeństwo i zagraża to twojemu życiu lub zdrowiu. Przypomnij sobie ile czasu musiałeś się uczyć tego, żeby być dzisiaj świadomym tego, że zderzenie samochodu z określoną przeszkodą może mieć fatalne skutki. Ta wiedza nie przyszła sama i nie dokonało się tego w jednej chwili. To wymagało czasu i wielu doświadczeń.

Te właśnie doświadczenia zostały zapisane w twojej podświadomości, która potrafi dokonać analizy w ułamku sekundy i na podstawie tego podjąć za ciebie decyzję.

Kiedy dobrze opanujesz pisanie na klawiaturze komputera, po pewnym czasie możesz pisać z zamkniętymi oczyma. Dlatego, że w podświadomości zostały zaprogramowane informacje, który klawisz na klawiaturze odpowiada danej literze. Nie musisz wtedy patrzeć na klawiaturę a i tak napiszesz prawidłowy tekst.

Zapewne zdarzały ci się sytuacje, kiedy widziałeś kogoś pierwszy raz i od razu stwierdzałeś, że go nie lubisz, albo że go lubisz. To dlatego, że ciało ludzkie wysyła około tysiąca sygnałów w ciągu minuty. Tylko niewielką część z nich jesteś w stanie zarejestrować świadomie. Reszta dokonuje się poza twoją świadomością. Podświadomość bardzo szybko analizuje dostarczane informacje, porównuje z tymi które zostały zapisane kiedyś w twoim umyśle i zwraca w postaci myśli i emocji.

Często są to myśli i emocje to nieracjonalne, dlatego że poziom inteligencji podświadomości można przyrównać do poziomu inteligencji 6-letniego dziecka. Ponieważ podświadomość tak jak właśnie 6-letnie dziecko koduje tylko proste informacje. Podświadomość nie jest w stanie rozkodować informacji w formie abstrakcyjnej. Ponieważ informacje abstrakcyjne są trudne do porównania.

Na przykład liczba 115 jest to konkretna informacja, ale informacja powyżej 100 jest informacją abstrakcyjną, ponieważ może to być każda liczba powyżej 100. Dla podświadomości jest to informacja nieostra i dlatego programując podświadomość należy posługiwać się informacjami bardzo konkretnymi.

Zrozumiałeś już, że można zaprogramować podświadomość na prowadzenie samochodu. Czyli twój umysł nieświadomy stał się w pewnym momencie niejako automatycznym pilotem, ponieważ prowadzi samochód w znacznej mierze bez twojego świadomego udziału. Jeśli jedziesz nową drogą, której nie znasz wydaje się, że jest ona długa. Jeśli jednak przejeżdżasz ją po raz kolejny, to wydaje się, że czas jej przejazdu się skrócił.

To jest tylko złudzenie, dlatego, że jadąc po raz pierwszy musiałeś użyć w większej części umysłu świadomego, do tego żeby stwierdzić w którą stronę na danym skrzyżowaniu należy skręcić. Kiedy już zapamiętasz całą trasę, to znaczy że informacje o niej zostały zapisane w podświadomości i wtedy to właśnie podświadomość przejmuje prowadzenie, wykorzystując już posiadane informacje.

Być może wiele razy spotkałeś się z podobnymi tematami na różnego rodzaju szkoleniach dotyczących programowania umysłu, gdzie zaleca się stosowanie pewnych technik, które mają na celu właśnie zapisanie pewnych „ścieżek” w podświadomości. Większość osób zwykle tego nie praktykuje. Dlatego, że uważają to za rodzaj czarnej magii nie popartej naukowo.

Błąd polega na tym, że nakazuje się uczestnikom wykonywanie określonych zadań, nie wyjaśniając dlaczego tak należy zrobić. Trudno jest praktykować coś, czego do tej pory nie robiliśmy, opierając się tylko na wierze osobie instruktora lub szkoleniowca. Zupełnie inaczej się do tego podchodzi, jeśli się rozumie jak to działa i dostarczając na to dowody.Myślę, że na tych kilku przykładach udowodniłem ci nie tylko istnienie podświadomości, ale też zrozumiałeś jak to działa i że w ogóle działa.

O podświadomości można pisać jeszcze bardzo długo, ale na tym etapie wystarczą te podstawowe wiadomości. Do tego tematu będziemy jeszcze wracać wiele razy i tam będziemy go rozwijać.
Dlatego też ta wiedza jest niezbędna, żeby przejść do dalszej części tego tematu, czyli do realizacji.


 

Wynajęty lokal, czy własne mieszkanie?

Każda firma musi mieć siedzibę. Przez siedzibę należy rozumieć adres, pod który będzie wysyłana korespondencja. Tyle formalnie wystarczy do tego, żeby zarejestrować firmę. Przy tym należy pamiętać, że wskazując adres siedziby firmy tym samym zobowiązujesz się do tego, że będziesz odbierać korespondencję, która właśnie na ten adres będzie wysyłana. Ewentualnie możesz wskazać inny adres do korespondencji. Nawet jeśli faktycznie nie przebywasz pod tym adresem, nie będziesz mógł się potem tłumaczyć używając tego argumentu.

Dlatego wskazując w dokumentach rejestrowych adres siedziby firmy musisz sobie zapewnić odbiór korespondencji, gdyż często jej nieodbieranie może mieć fatalne skutki. Powinieneś wiedzieć, że na przykład w sprawach sądowych korespondencja wysłana na adres wskazany jako siedziba firmy, w przypadku kiedy nie jest odebrana w ciągu dwóch tygodni po uprzednim awizowaniu, uznawana jest jako doręczona. Jeśli więc będą do ciebie wysłane ważne pisma, z którymi nie będziesz miał możliwości zapoznania się, nie będziesz mógł podnosić zarzutu, że nie odebrałeś korespondencji.

Najlepiej więc wskazywać adres do korespondencji taki, pod którym faktycznie przebywasz.

Każda firma jednak powinna posiadać jakieś biuro. Rodzaj centrum dowodzenia. Miejsce, gdzie można tworzyć i przeglądać dokumenty, spotykać się klientami i współpracownikami. Teoretycznie wystarczy do tego zwykłe biurko we własnym mieszkaniu. Niektórzy nawet twierdzą, że biuro mają w teczce, czyli że w ogóle nie posiadają biura. Można i tak, jeśli nie jest to potrzebne.

Wynajem lokalu biurowego wiąże się kosztami, których na starcie wolałbyś uniknąć. Żeby podjąć decyzję, czy będziesz przynajmniej przez jakiś czas korzystał z własnego mieszkania, oszczędzając w ten sposób kilka tysięcy złotych rocznie, czy jednak powinieneś wynająć biuro w odpowiedniej lokalizacji w mieście, musisz wziąć pod uwagę kilka istotnych elementów.

Możemy brać tutaj pod uwagę oczywiście tylko niektóre rodzaje działalności. Przy tym mówimy tutaj o biurze firmy, a nie o lokalu, w którym się handluje, lub wykonuje usługi. Przy czym są pewne rodzaje usług, które wykonuje się właśnie w biurze i głównie takie przypadki należy rozważać w kwestii używania własnego mieszkania do prowadzenia działalności.

Kiedy wspólnie z żoną zaczęliśmy prowadzić biuro rachunkowe, to przez kilka lat mieściło się ono właśnie w mieszkaniu, w bloku, na czwartym piętrze. Nie oznacza to jednak, że należy to traktować jako wzór do naśladowania.

Tutaj dotykamy kolejnej istotnej kwestii. Nie ma biznesu bez klientów. Pieniądze, które będziesz zarabiać muszą od kogoś pochodzić. Prowadząc firmę nie możesz wyeliminować z działalności kontaktu z klientem. Chyba, że działalność polega na grze na giełdzie.

Z klientem trzeba się gdzieś spotykać. Oczywiście można spotykać się w jego siedzibie, można też w kawiarni. Każdy z tych wariantów jest dopuszczalny. Istotne jet to, jaką ilość klientów zamierzasz obsługiwać i jak często będziesz musiał się z nimi kontaktować.

Na przykład w przypadku biura rachunkowego kontakt z klientem jest niezbędny co najmniej raz w miesiącu. Przy czym w tym przypadku nie można się ograniczyć do kontaktu telefonicznego. Natomiast prowadząc działalność polegającą na tworzeniu stron internetowych, nie jest konieczny kontakt osobisty. Internet zmienił wszystko.

Mimo tego, można często spotkać się z sytuacjami, kiedy młody przedsiębiorca wynajmuje lokal w dobrym punkcie w mieście, gdyż uznaje to za prestiż. Wielu uważa, że firma bez nowoczesnego biura, nie uzyska odpowiedniej renomy. W pewnym sensie jest to prawda, ale tylko w umysłach osób podobnie rozumujących. Nie można więc z tym przesadzać uznając, że wszyscy rozumują tak samo.

Na początkowym etapie prowadzenia firmy lepiej jednak koncentrować się na ograniczeniu kosztów, zamiast epatować sztucznym prestiżem, ponieważ jest to pewne nieporozumienie. Otóż prestiżu nabiera się w czasie, dając się poznać jako rzetelna i profesjonalna firma, a nie samym pokazywaniem biura. Oczywiście wygląd biura jest bardzo ważny, ale w sytuacji kiedy mamy do wyboru znaczne zmniejszenie kosztów, albo pokazywanie ładnego biura, to można sobie odpuścić na pewien czas inwestycję w lokal biurowy.

Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy, które również należy wziąć pod uwagę. Wynajęty lokal, w dobrym miejscu ma swoje oczywiste zalety. Podstawową jego wadą jest to, że kosztuje, oraz że trzeba do niego dotrzeć i z niego wrócić, co często może zająć trochę czasu, którego w biznesie nigdy nie jest za wiele.

Mieszkanie ma ten plus, że nie trzeba za niego dodatkowo płacić i nie trzeba codziennie wychodzić do pracy. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że dla wielu klientów spotkanie w prywatnym mieszkaniu może być krępujące. Z tego też powodu mogą mieć opory przed zlecaniem usług twojej firmie. Również dla ciebie, jak też twojej rodziny nie jest to sytuacja komfortowa, kiedy ciągle do mieszkania przychodzą obcy ludzie. Problem jest również w tym, że wielu klientów uznaje w takiej sytuacji, że jest to biuro, które jest czynne całą dobę. To znam z autopsji.

Można z tej sytuacji wybrnąć, spotykając się przez jakiś czas z klientami w ich siedzibach. We współczesnym biznesie to już właściwie standard. Klient jest coraz bardziej wygodny i nie chce tracić czasu stojąc w korkach w mieście jadąc na spotkanie ze zleceniobiorcą.  W jakimś sensie rozwiązuje to problem.

W ten sposób można sobie zorganizować działalność, ale jednak tylko do pewnego czasu. Wraz z zatrudnieniem pierwszego pracownika sytuacja się zmienia. Z jednej strony dlatego, że nie jest to komfortowa sytuacja ani dla ciebie, kiedy pracownik przez osiem godzin dziennie przebywa w mieszkaniu wśród domowników, a drugiej strony nie jest to również komfortowa sytuacja dla pracownika. Z tego też powodu możesz stracić wartościowego pracownika, który może nie zaakceptować pracy w takich warunkach.

Nie ma większego problemu jeśli jest to sytuacja przejściowa, ponieważ wtedy można poinformować o tym pracownika i klientów, pod warunkiem, że wskażesz precyzyjnie jak długo będzie to trwało. Krótki okres czasu są w stanie wytrwać zarówno klienci, jak i pracownik. Jeśli jednak nie będziesz w stanie określić jak długo może trwać taka sytuacja, to po pewnym czasie może to wywołać niezadowolenie po jednej i drugiej stronie.

Trzeb wziąć pod uwagę, że obecna rzeczywistość, to nie jest ta sprzed ponad 20 lat, kiedy zaczynałem działalność biznesową. Wtedy rzeczą normalną było, że wiele firm mieściło się w mieszkaniach. Obecnie wszystko się zmieniło i klient nie chce już przychodzić do mieszkania. Jednak zmieniło się również to, że w wielu przypadkach klient w ogóle nie musi przychodzić do biura. Wtedy nie ma dla niego znaczenia, gdzie biuro się znajduje.

Oczywiście bierzemy tutaj pod uwagę sytuację w początkach działalności. W dłuższej perspektywie, jeśli masz zamiar rozwijać firmę, to należy jednak rozejrzeć się za lokalem biurowym. O tym jak wybrać dobry lokal, omówimy już w innym temacie. Generalnie, na tym etapie stawiaj na pierwszym miejscu rachunek ekonomiczny, pozostawiając kwestie prestiżu i wizerunku na drugim miejscu.

Pierwszy rok – jak oszacować koszty?

W biznesie jedno jest pewne – na pewno będą koszty, ale nie ma gwarancji, że wystąpią przychody. Tutaj właśnie zaczyna się ekonomia.  Rozpoczynamy pierwsze szacowanie kosztów działalności.

W każdej działalności trzeba przewidzieć ile czasu zajmie nam „rozruch”, czyli czas, w którym pozyskamy pierwszych klientów i dokonamy pierwszych sprzedaży. Tan czas w jednym przypadku może być krótszy, w innym dłuższy. Trudno jednak przewidzieć jaki on będzie w konkretnym przypadku. Chyba, że mamy już klientów na starcie, którzy tylko czekają aż im coś sprzedamy, albo wykonamy dla nich usługę.

W większości przypadków jednak na klienta się czeka, gdyż potrzeba czasu, zanim potencjalni klienci dowiedzą się o naszym istnieniu i podejmą decyzje o tym, żeby skorzystać z naszej oferty. Bezpiecznie jest ustalić, że ten czas potrwa rok. Dlatego, że przeceniając swoje możliwości możesz szybko wypaść z rynku ze względu na nieprawidłowe oszacowanie kosztów działalności.

Tutaj należy zastosować znaną z księgowości zasadę ostrożności, która również jest nazywana zasadą ostrożnej wyceny. Zasada ta nakazuje dokonywanie wyceny w sposób ostrożny, czyli bez nadmiernego optymizmu. Na przykład nie należy zakładać, że osiągniemy określone przychody jeśli nie ma ku temu wyraźnych podstaw.

Nie można również zakładać, że nie poniesie się określonych kosztów. Prowadząc księgowość tworzy się tzw. „rezerwy” na koszty, które wystąpią albo mogą wystąpić w przyszłości, w sytuacjach kiedy wystąpienie ich jest albo pewne, albo bardzo prawdopodobne. To, że są prawdopodobne, już nakazuje tworzenie rezerw na ich pokrycie. W tym momencie musisz zacząć myśleć jak księgowy.

Przyjęliśmy już, że okres rozruchowy będzie trwał rok. To jest okres dochodzenia do stanu kiedy firma sama będzie w stanie się finansować. To znaczy, kiedy zaczniesz osiągać takie przychody, które w całości pokryją koszty działalności. Żeby te koszty prawidłowo oszacować, należy zacząć od tego, czy działalność gospodarcza będzie twoim jedynym źródłem utrzymania, czy też równolegle w tym czasie będziesz pracować na etacie, lub będziesz osiągał dochody z innych źródeł. Jeśli jest to jedyne źródło twojego utrzymania, to należy ustalić jakiej kwoty miesięcznie będziesz potrzebować na własne utrzymanie. Na tzw. „życie”.

Przyjmijmy, że jest to 2 000 zł miesięcznie. Mnożąc to przez 12 miesięcy daje nam to 24 000 zł. Takiej kwoty będziesz potrzebował na to, żeby utrzymać się przez najbliższy rok prowadzenia działalności. Działalność gospodarcza na pewno jest obarczona obowiązkiem comiesięcznej zapłaty składek ZUS. Jako początkujący przedsiębiorca możesz skorzystać z tzw. „małego ZUS”, który obecnie wynosi 520 zł miesięcznie. W ciągu roku daje nam to 6 240 zł. Taką kwotę składek ZUS zapłacisz w pierwszym roku działalności.

Przyjmijmy, że będziesz musiał wynająć niewielki lokal biurowy, którego miesięczny koszt najmu będzie kosztował 500 zł, co w skali roku daje 6 000 zł. Do tego należy doliczyć opłaty za media w kwocie 100 zł, co daje w roku 1 200 zł. Załóżmy, że posiadasz już komputer, oraz odpowiednie oprogramowanie, więc tego już nie będziemy liczyć.

Nie są to jednak wszystkie wydatki. Żadna współczesna firma nie obędzie się bez strony internetowej. Koszt skromnej strony, to wydatek około 3 000 zł. Należy również wziąć pod uwagę koszty paliwa, jeśli zamierzasz używać samochodu, koszty artykułów biurowych i innych drobnych wydatków, których w ciągu roku trochę się nazbiera. Tylko to, co dotychczas wyliczyliśmy już daje kwotę 40 440 zł. Z tym, że nie są to wszystkie wydatki.

Koszty, które będziesz zmuszony ponieść zależą od rodzaju działalności. W tym przypadku wzięliśmy pod uwagę działalność usługową, do której będzie ci niezbędne tylko małe biuro. Natomiast zupełnie inaczej będą wyglądać koszty, jeśli zamierzasz otworzyć sklep. Tutaj trzeba się liczyć ze znacznie większym kosztem najmu pomieszczeń, oraz kosztów zakupu pierwszych towarów handlowych. Przyjmując, że na razie nie będziesz zatrudniać pracowników. W tym przypadku należy liczyć się kosztami przekraczającymi 100 000 zł, przy czym znaczną część trzeba będzie ponieść już na początku.

Nie oznacza to, że ta kwota powinny znajdować się w całości na twoim rachunku bankowym w momencie rozpoczynania działalności, ale co najmniej taką kwotę pieniędzy musisz sobie zapewnić w ciągu roku. Przy tym nie można tutaj dać się ponieść zbyt dużej dawce optymizmu.

Zwykle rozpoczynaniu działalności towarzyszy uczucie euforii. Wyobrażasz sobie wielkie zyski, wielu klientów, bo przecież widzisz, że tak się dzieje u innych. Podstawowy problem na starcie każdej nowej firmy polega na tym, że o ile można w miarę dokładnie oszacować koszty działalności, przynajmniej w pierwszym, najważniejszym roku, o tyle bardzo trudno jest oszacować przyszłe przychody. Działająca od dłuższego czasu firma może planować przyszłe przychody w oparciu o dane historyczne. Natomiast firma początkująca nie ma jeszcze historii.

Dlatego należy podchodzić do tego z dużą ostrożnością. Najbardziej bezpiecznie byłoby przyjąć, że w ciągu pierwszego roku w ogóle nie wystąpi przychód. Takie sytuacje również się zdarzają, wtedy kiedy ktoś podchodzi do rzeczy zupełnie bez wyobraźni.

Można przyjąć określony rachunek prawdopodobieństwa, na przykład, że w pierwszym roku osiągniesz przychody, które w 30% pokryją koszty. Jeśli będzie to większa proporcja, to tym lepiej. Być może już po kilku miesiącach zaczniesz osiągać dochody i problem sam się rozwiąże. Nie należy jednak przyjmować takiej opcji.

Jeśli dzisiaj nie posiadasz odpowiedniej kwoty pieniędzy, lepiej zaczekaj, aż tę kwotę zdobędziesz. Pierwszy rok jest najważniejszym i krytycznym rokiem w życiu firmy. Często zdarza się tak, że przez kilka miesięcy firma nie przynosi żadnych dochodów, a często również nie osiąga się nawet przychodów. Może się tak zdarzyć, że właśnie po kilku miesiącach zacznie się pojawiać szansa na zmianę tej sytuacji i z szacunków wynika, że w ciągu kilku następnych miesięcy firma może już uzyskiwać dochody.

Co wtedy, jeśli właśnie skończyły ci się środki i nie jesteś w stanie finansować bieżących wydatków, gdyż źle skalkulowałeś kwotę, która jest niezbędna do ich pokrycia, natomiast właśnie zapowiedzieli się nowi klienci, nowe zlecenia, natomiast nie masz pieniędzy na kontynuowanie działalności? Jak wygląda wtedy sytuacja? To, co wydałeś dotychczas, zostało stracone. Jesteś zmuszony zawiesić działalność, lub nawet zlikwidować. Można ponownie znaleźć środki na kontynuację, lecz zajmie to trochę czasu. W tym czasie stracisz klientów, bo klient nie będzie czekał. Pójdzie do konkurencji.

Pozostaje za jakiś czas zacząć od nowa. Tak właśnie działa biznes.

Nie można się oszukiwać, bo tak jak już wspomniałem w jednym z pierwszych wpisów, biznes się mści za oszustwo. Nawet jeśli oszukujesz samego siebie. W przypadku wielu działalności często właśnie błędne szacowanie przyszłych kosztów jest przyczyną upadku. Jeśli prowadzisz sklep, to musisz mieć w nim pełne półki. Jeśli sądzisz, że wystarczy posiadać tylko część asortymentu, a resztę się dokupi wtedy, kiedy pojawią się zyski, to możesz nigdy nie doczekać się zysków, a towar na półkach będzie topniał, ponieważ nie będzie za co go kupić.

Mylne jest przekonanie, że jeśli będzie na półkach tylko połowa towaru, który jest niezbędny, to szacujesz, że najwyżej osiągniesz na razie tylko połowę zakładanego przychodu, a tym samym mniejszy dochód. To jest skrajnie błędne rozumowanie. To znaczy, że nie rozumiesz psychologii klienta, ani psychologii sprzedaży. W ten sposób możesz nie uzyskać żadnego dochodu. Bowiem żeby powstał dochód, przychód musi przewyższać koszty. W takim przypadku, wystarczy wyłożyć na półki 100% więcej towaru, żeby uzyskać wzrost przychodów o 300, 500, lub nawet 1000%.

Klient będzie z daleka omijał sklep z pustymi półkami. Nie masz pieniędzy na zakup towaru? Nie otwieraj sklepu. Tak jest w każdej sytuacji. Klient kupi coś w twoim sklepie, pod warunkiem, że przy okazji kupi też inne rzeczy. Skorzysta z twojej usługi, pod warunkiem, że zaoferujesz cały kompleks usług. Klient nie będzie korzystał u ciebie z jednej usługi, a u kogo innego z innej, jeśli może skorzystać z całego kompleksu usług oferowanych przez konkurencję. Jeśli nagle stwierdzasz, że zabrakło ci pieniędzy na materiał do wykonania usługi, albo na zakup narzędzi, to właśnie straciłeś klienta.

Musisz pamiętać, że w biznesie koszty stałe rosną w czasie i są uzależnione wyłącznie od czasu, a nie od ilości zleceń. Składki ZUS musisz płacić, bez względu na to czy osiągasz przychód, czy nie. Nie są też zależne od wysokości przychodu.  wynajmującego lokal nie będzie obchodzić, czy osiągasz dochody, czy nie. Mija miesiąc i generuje się nowy koszt. Początkowa faza prowadzenia firmy jest więc wyścigiem z czasem. Jeśli w określonym czasie nie osiągniesz odpowiednich przychodów – przegrywasz. Dlatego też, należy się ubezpieczyć od tego, że w określonym czasie jednak tych przychodów nie uzyskasz.

Ubezpieczeniem w tym przypadku jest zabezpieczenie środków pieniężnych na pokrycie kosztów w początkowej fazie.

Już na tym etapie musisz się zaprzyjaźnić z kalkulatorem i nauczyć się prawidłowo odczytywać jego wskazania. Jeśli kalkulator wskazuje ci 100, to nie udawaj, że jest to 1000. Oszukiwanie samego siebie do niczego nie prowadzi. Bardzo często po roku prowadzenia działalności można spotkać przedsiębiorców, którzy źle się przygotowali do startu i niestety musieli zejść z rynku. Wtedy ich problemem nie jest to, że nie osiągnęli dochodu. Ich problemem jest to, że ponieśli straty. Ponieważ tak właśnie działa biznes.

Jeśli w określonym czasie nie zaczniesz osiągać zysków, tracisz wszystko co do tej pory zainwestowałeś. Przypominam, że według statystyk 50% nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw upada przed upływem roku od rozpoczęcia działalności.
Jedną z przyczyn jest właśnie niewłaściwe szacowanie przyszłych kosztów działalności.

Jak stworzyć dobrą nazwę firmy?

Nazwa firmy jest jednym z najważniejszych jej elementów, dlatego że to właśnie nazwą będziesz się najczęściej posługiwać w komunikacji z klientami, partnerami i urzędami. Nazwa firmy jest jej imieniem i nazwiskiem. Jest kluczową wartością w procesach marketingowych. Wreszcie jest diamentem, który będziesz szlifował na brylant, po to żeby zwykłą nazwę wykreować na znaną markę.

Marka w ujęciu potocznym jest również nazwą, tyle że nazwą, która wywołuje określone emocje u odbiorcy. Dlatego mówimy, że coś jest markowe, albo niemarkowe. Czyli potocznie określamy w ten sposób to, co w naszym odbiorze jest bardziej, lub mniej wartościowe.

Należy zwrócić tutaj uwagę właśnie na stosunek emocjonalny klienta do marki. Większość ludzi komunikuje się poprzez skróty myślowe. Jeśli więc dany towar jest oceniany przez ogół jako dobry, wtedy nabiera wartości emocjonalnej i jest określany jako „markowy”. Czyli wyższej klasy, co wcale nie musi być związane z jakością. Dlatego mówimy tutaj o wartości emocjonalnej. Ponieważ w odbiorze społecznym dana marka staje się obiektem pożądania, przy czym jakość produktu w pewnym momencie stawia się miejscu wtórnym.

Wydaje się to być może nieracjonalne, ale na tym właśnie polega sprzedaż. Większość klientów rzadko zachowuje się w sposób racjonalny. Na rynku poszukujemy raczej takich produktów, które są znane jako „markowe”, ponieważ czujemy się lepiej na przykład nosząc spodnie znanej marki, niż takie których producent nie jest znany.

Tutaj właśnie następuje powiązanie marki z emocjami, albo raczej nazwy z emocjami. Ponieważ to właśnie nazwa połączona z emocjami tworzy markę. W pewnym momencie marka zaczyna żyć własnym życiem w oderwaniu od produktu, pod którą zostaje sprzedawany. Dobrze wykreowana marka zaczyna nabierać wartości sama w sobie. Na przykład sama nazwa Coca Cola jako marka handlowa jest więcej warta niż majątek trwały tej firmy. Jej wartość wycenia się na ponad 70 mld dolarów.

Jak widzisz zwykła nazwa może w przyszłości przerodzić się w potężną wartość. Dlatego też warto się porządnie przyłożyć do jej stworzenia. Bo nazwy się nie wymyśla, lecz się ją tworzy. Ponieważ jest to cały proces i nie może on być dziełem przypadku. Nazwy nie tworzy się poprzez burzę mózgów, lecz poprzez przemyślaną pracę twórczą.

Nazwa musi być przyjazna promowaniu. Właściwie każdą nazwę da się wypromować, ale niektóre łatwiej, a inne trudniej. Po co więc utrudniać sobie życie, rzucając sobie od początku kłody pod nogi.

Musisz wziąć pod uwagę, że technicznie łatwo jest zmienić nazwę na każdym etapie prowadzenia firmy, z tym, że z czasem jest to znacznie trudniejsze logistycznie i niesie ze sobą duże koszty. Natomiast trudno jest zmienić nazwę w umysłach klientów, którzy związali się z nią emocjonalnie. W takim przypadku trzeba się liczyć z tym, że zmieniając nazwę możesz stracić część klientów. Być może trudno to zrozumieć logicznie, ale o funkcjonowaniu umysłu konsumenta będą inne tematy.

Na razie musisz przyjąć do wiadomości, że właśnie takie wiążą się z tym konsekwencje. Dlatego też warto poważnie potraktować tworzenie nazwy, tak żeby nie było konieczności jej zmiany w przyszłości.

Bardzo często wielu przedsiębiorców niedbale podchodzi do tego tematu, nie zdając sobie sprawy z wagi, jaką ma nazwa firmy. Czasem dzieje się tak z powodu niewiedzy, a czasem ze zwykłego niedbalstwa. Potem w ten sam sposób funkcjonuje cała firma, zwykle tylko przez krótki czas. Bowiem największym problemem jest dla większości ludzi wykonanie pracy twórczej, ponieważ wymaga ona wytężenia umysłu, jak również zdobycia wiedzy. Dlatego często możemy spotkać powtarzające się nazwy, które markami nigdy nie będą, ponieważ giną w tłumie takiego samego, albo podobnego nazewnictwa.

Tutaj dochodzimy do jednej z podstawowych zasad biznesu – „wyróżniasz się, albo giniesz”.

Prowadzenie firmy nie jest łatwym zajęciem i dlatego nie należy sobie tej pracy utrudniać. Przyjdzie bowiem czas, kiedy będziesz oczekiwać na pierwszego klienta i on długo nie będzie się pojawiał. Bo niby dlaczego miałby do ciebie przyjść, skoro podobnych firm jest na rynku bardzo dużo, a twoja niczym się nie wyróżnia?

Czyli pierwsza ważna zasada przy tworzeniu nazwy – nazwa powinna się wyróżniać spośród innych.
Jeśli stworzysz kolejną nazwę od własnego imienia, albo od imienia swojej żony lub dziecka, to trafisz do grona Agatek, Marysi, Dawidów, Franków i innych imion, gdzie klient będzie miał problem, żeby odróżnić sklep spożywczy Agatka, od sklepu spożywczego Agata.

Niektórzy okazują się większą kreatywnością i tworzą nazwę od swoich inicjałów, pierwszych liter imion, lub nazwisk. Takie nazwy oczywiście też mogą być rozpoznawalne, bo jednak w jakimś stopniu są nie powtarzalne, ale nie wywołują też żadnych skojarzeń, a tym samym nie wywołują emocji. Bardzo często można spotkać firmy na przykład budowlane, które obowiązkowo muszą mieć w nazwie „bud”. Jeśli wyszukujemy firmy budowlanej w Google to wyrzuci nam różnego rodzaju nazwy typu Dombud, Janbud, Wolbud, Piotrbud, Rembud itp. Często umysł ma problem z odróżnieniem jednej od drugiej.

Podobnie jest z innymi branżami, Na przykład z biurami rachunkowymi. Na skalę masową powstają biura rachunkowe o nazwach związanych z tą działalnością. Cały rynek jest zapełniony firmami o nazwach Bilans, Saldo, PIT, Dekret, Zysk. Tax itp.

W każdej branży można spotkać podobny trend. Wielu właścicieli firm obawia się, żeby klient przypadkiem nie pomylił firmy budowlanej z salonem kosmetycznym i dlatego nadaje mu nazwę kojarzoną z działalnością. Tymczasem nie ma to większego znaczenia. Jeśli klient ma trafić pod właściwy adres, to na pewno trafi, gdyż nazwa nie jest jedynym elementem wskazującą mu drogę. Natomiast ryzykujemy to, że giniemy w tłumie firm o podobnych nazwach.

Musisz wiedzieć, że człowiek emocją stoi. Emocje z kolei wywoływane są przez nasz umysł nieświadomy i specjalnie nie mamy nad nimi kontroli. Mając wiedzę o tym w jaki sposób się je wywołuje, możemy wywierać wpływ na zachowanie innych ludzi. Takim właśnie narzędziem wywierania wpływu jest nazwa firmy. Jeśli stworzysz nazwę, która będzie wywoływać określone emocje u klienta, to będziesz mógł wywierać na niego wpływ.

Jakie emocje może wywierać nazwa? Takie jak wiele słów, które wywołują określone skojarzenia u większości ludzi. Może to być np. lęk, radość, euforia, smutek. Na pewno nie chciałbyś, żeby nazwa twojej firmy wywoływała negatywne emocje, dlatego że w takim przypadku umysł powiąże te właśnie emocje z twoją firmą. Jasne jest więc, że nazwa powinna wywoływać pozytywne emocje. Kojarzyć się z czymś przyjemnym.

Umysł człowieka działa w taki sposób, że dokonuje oceny danego zdarzenia, danej rzeczy, czy danej osoby w zależności od tego jakie towarzyszą emocje w momencie kontaktu z danym człowiekiem, rzeczą, czy zdarzeniem. Jeśli więc nazwa firmy będzie wywoływać przyjemne skojarzenia, to istnieje prawdopodobieństwo, że klient okaże większe zainteresowanie tą firmą, niż inną, której nazwa nie wywołuje żadnych emocji.

Na tej zasadzie powstało wiele światowych, znanych marek.

Nike – obuwie i odzież sportowa. Nike to grecka bogini zwycięstwa. Każdy sportowiec chce zwyciężać. Jeśli miałby wybierać obuwie firmy z neutralną nazwą, a obuwiem Nike, to które wybierze? Podświadomie Nike skojarzy mu się ze zwycięstwem. To jest przyjemne uczucie. Często zdarza się tak, że wybierze właśnie tę markę, mimo że produkt jest gorszej jakości. Na tym polega siła wywierania wpływu.

Jaguar – marka luksusowych samochodów. Kojarzy się z silnym, zwinnym i drapieżnym zwierzęciem. Jaguar jest dwukrotnie silniejszy od lwa. Potrafi wspinać się czołgać i pływać.
Nazwa tego samochodu jest znaną światową marką. Samochód dla osób o silnej osobowości, albo dla tych którzy posiadają kompleksy. Nazwę często utożsamia się z samym zwierzęciem. Wielu chciałoby mieć cechy jaguara. Można sobie wyobrazić jak silne emocje może wywołać ta nazwa.

Puma – podobnie jak Nike, producent obuwia i odzieży sportowej. Jednak w tym przypadku, mimo tego samego asortymentu akcent został postawiony na inny rodzaj skojarzeń. Puma w początkach swojej działalności produkowała jedynie obuwie sportowe. Puma jako zwierzę potrafi skakać na duże odległości w pogoni za ofiarą. Każdy sportowiec, który uprawia sporty związane z biegami, chciałby mieć sprężystość pumy.

Mitsubishi ( diamenty) – japońska marka samochodu. Diament jest kamieniem szlachetnym. Bardzo drogim. Kojarzy się z bogactwem i elegancją.

Orlen – sieć stacji paliw. Nazwa, która kojarzy się z orłem, który z jednej strony jest drapieżnym ptakiem, z drugiej strony jest godłem Polski. Każdemu Polakowi kojarzy się jednocześnie z polskością, czyli z dumą narodową, jak również z drapieżnym ptakiem. Na pewno nie jest to nazwa obojętna.

Jak widać emocje w kreowaniu nazwy odgrywają bardzo ważną rolę i należy brać to pod uwagę w procesie jej tworzenia. Nie jest to jednak warunek bezwzględny. Na pewno jednak może w przyszłości ułatwić promowanie marki.

Nazwa może składać się z członu, który może być nawet jednym słowem, albo z dwóch członów. W drugim przypadku dwuczłonowa nazwa składa się z nazwy głównej, czyli skróconej i dookreślenia. Np. PACTUM Biuro Rachunkowe. Stosuje się to wtedy, kiedy nazwa podstawowa nie wskazuje na rodzaj działalności. Kiedy nazwa jest już powszechnie znana, można zrezygnować z drugiego członu.

Na przykład wszyscy wiedzą czym zajmuje się Orange i nie ma tutaj potrzeby stosowania dookreślenia. Jednak w początkowej fazie działalności, kiedy nazwa dopiero pojawia się na rynku, należy wskazywać jaką działalność firma prowadzi.

Ważne jest to, żeby nazwa była łatwa do wypowiedzenia. Nie utrudniaj klientowi życia, ponieważ musisz wziąć pod uwagę, że klient jest twoim potencjalnym przedstawicielem handlowym. Jeśli nazwa będzie trudna do wypowiedzenia, klient nie będzie chciał jej używać. Natomiast to właśnie zadowolony klient będzie polecał twoją firmę swoim znajomym. Będzie więc zmuszony posługiwać się jej nazwą. Może się zdarzyć, że zniechęci go do tego właśnie trudność w wypowiadaniu tej nazwy.

Najlepiej, żeby podstawowa nazwa składała się z jednego słowa, gdyż każde dodatkowe słowo utrudnia jej używanie.

Nazwa podstawowa nie musi wskazywać na rodzaj działalności. Ważniejsze jest to, żeby się wyróżniała. Problem braku wskazania na określony rodzaj działalności można rozwiązać poprzez dodanie dookreślenia.

Na przykład InterArt Usługi Budowlane. InterArt jest autentyczną nazwą firmy budowlanej, którą kiedyś prowadziłem. Dookreślenie świetnie załatwiało sprawę wskazania rodzaju działalności, natomiast InterArt było bardzo dobrze odbierane. Dlatego, że wyróżniało się spośród wszystkich „bud”, a ponadto miało dodatek „art”, co kojarzone było z działalnością artystyczną. Wielu klientów często nawet wskazywało na to, że dokonali wyboru tej właśnie firmy z powodu nazwy. Jeden z powodów był taki, że wyraźnie się wyróżniała, natomiast drugi z powodu skojarzeń z artystycznym wykonaniem. W umyśle klienta pojawiał się obraz budowlańca-artysty.

Jak widać możliwości jest wiele i ograniczeniem jest tylko objętość twojej czaszki. Czyli nie ma żadnych ograniczeń, ponieważ nigdy nie wykorzystasz całego potencjału swojego mózgu. Dlaczego więc ograniczać się do kopiowania, jeśli można stworzyć samemu coś wartościowego?

Nie należy jednak puszczać za bardzo wodzów fantazji, ponieważ umysł większości ludzi ma jednak swoje ograniczenia. Szczególnie w postrzeganiu świata, w którym funkcjonujemy. Człowiek pozytywnie reaguje na wszelkie zjawiska, obrazy i rzeczy, którą mieszczą się w granicach jego wyobraźni. Jeśli pójdziesz zbyt daleko w abstrakcję, lub ekstrawagancję, możesz mieć problem, przynajmniej na początkowym etapie. Abstrakcja jest wskazana, ale nie można z nią przesadzać. Abstrakcja pozwala stworzyć coś unikatowego i to jest pozytywne jeśli nie przekracza pewnych granic.

Natomiast ekstrawagancja, która też jest rodzajem abstrakcji, będzie jednak miała więcej przeciwników niż zwolenników. Chyba, że grupą docelową twoich klientów są środowiska, które są na to otwarte, i w których jest to przyjmowane pozytywnie.

Dlaczego warto stworzyć nazwę uniwersalną?
Zwykle będzie korciło nas, żeby nazwa jednak wskazywała na rodzaj prowadzonej działalności.
Nie tylko nie jest to konieczne, gdyż tak jak wcześniej wskazałem, można to uzupełnić poprzez dookreślenie, ale często nie jest to wręcz wskazane. Bowiem nigdy nie wiadomo, co nam życie przyniesie. Dzisiaj wydaje ci się, że zawsze będziesz zajmował się tylko daną działalnością, ale życie może to zweryfikować.

Może się okazać, że będziesz zmuszony zmienić branżę z różnych powodów, albo wprowadzić do sprzedaży nowy asortyment, który nijak ma się do dotychczasowej działalności. Nie ma bowiem żadnych przeszkód, żeby prowadzić firmę budowlaną i jednocześnie gabinet kosmetyczny, który miałeś okazję przejąć okazyjnie. Trudno wtedy posługiwać się nazwą, która ma w nią wpisane słowo „bud”. Załóżmy jednak, że nazywamy firmę InterArt. Zgłaszamy w ewidencji działalności tylko nazwę podstawową InterArt.

Czy będzie jakiś problem jeśli w działalności budowlanej będziemy dodawać dookreślenie InterArt Usługi Budowlane, a do działalności salonu kosmetycznego InterArt Usługi Kosmetyczne?

Często spotykam się właśnie z różnego rodzaju dziwolągami, gdzie używa się starej nazwy, której tkwi właśnie dodatek „bud”, „geo” lub temu podobne, do prowadzenia np. działalności ubezpieczeniowej, bo ktoś zmienił działalność, ale pozostawił starą nazwę.

Tworząc nazwę możesz posiłkować się rożnego rodzaju słownikami, włącznie ze słownikami wyrazów obcych. Nazwa nie musi składać się z pełnych słów. Może składać się z części słów, łączenia różnych słów. Istotne jest to, żeby nie była obojętna.
Jest bardzo dużo słów obcojęzycznych, powszechnie znanych w Polsce. Typu „good”, „better”, „nice”, „best” i wiele innych. Można przekształcać słowa zarówno polskie, jak też obcojęzyczne w inne słowa, w taki sposób, żeby zachować ich podstawowe zrozumienie, a które nie będą nic oznaczać, gdyż nie istnieją w żadnym języku.

Umysł człowieka jest jednak w stanie odczytać pełne znaczenie tekstu, nawet jeśli wyjmie się z niego wiele liter, lub całych słów, lub zamieni na inne.  Jeśli na przykład zrobimy taki łamaniec jak „dober dzień”, to każdy zrozumie, że oznacza to „dzień dobry”, chociaż jest niepoprawny gramatycznie. Natomiast będzie to na pewno zapamiętane, ze względu na swoją oryginalność. Tego rodzaju łamańce można tworzyć z pojedynczymi słowami, jak również z ich zestawem. Coraz częściej musimy się uciekać do tego rodzaju metod, gdyż rynek nazw jest coraz bardziej ciasny.

Tutaj dochodzimy do kolejnego etapu. Nazwa powinna być unikatowa również z innego, ważnego powodu. Dlatego, że nazwę trzeba będzie promować. Jednym z ważnych kanałów promocji jest Internet. We współczesnym świecie, jeśli nie ma cię w Internecie, to znaczy, że nie istniejesz. Dlatego, po stworzeniu już dobrej nazwy sprawdź, czy gdzieś nie istnieje już firma o takiej samej, lub łudząco podobnej nazwie. Może się okazać bowiem, że promując swoją nazwę, przy okazji wypromowałeś ją komuś innemu.

Następnym krokiem jest sprawdzenie, czy istnieje wolna domena internetowa, która najlepiej żeby była identyczna jak główny człon twojej nazwy. Dlatego, że znacznie łatwiej będzie wtedy pozycjonować w Internecie stronę internetową twojej firmy.

W kolejnym kroku należy bezwzględnie dokonać tego, co wielu początkujących przedsiębiorców zaniedbuje, a co kiedyś może mieć fatalne skutki. Czyli sprawdzić na stronach Urzędu Patentowego, czy dana nazwa nie jest zastrzeżona jako marka handlowa przez kogoś innego. Może się bowiem okazać, że kiedy już będzie dobrze nam się działo w biznesie, wypromowaliśmy swoją markę, która jest dobrze znana klientom, pewnego dnia otrzymamy pismo z żądaniem zaprzestania używania tej nazwy, ponieważ ktoś posiada na nią prawo ochronne.

To może się okazać katastrofą. Bardzo szybko będziesz musiał zmieniać nazwę i poszukiwać innej, lub ktoś może nawet żądać zwrotu korzyści, które uzyskałeś korzystając z tej nazwy. Nawet w przypadku jeśli nazwa nie będzie widniała w rejestrach Urzędu Patentowego, to warto podjąć procedurę rejestracji nazwy jako znaku towarowego, żeby uniknąć tego rodzaju niespodzianek w przyszłości.

Tworząc nazwę kieruj się pragmatyką, a nie emocjami. Ponieważ nazwa ma wywoływać emocje u klienta, a nie u ciebie.

Nazwa nie musi być ładna. Nazwa ma sprzedawać. Nie musi się tobie podobać. Ma podobać się klientowi. Nie popełniaj podstawowego błędu sądząc, że skoro podoba się tobie, to będzie podobać się klientowi. Tobie podobać się nie musi, bo to nie ty będziesz twoim klientem. Pragmatyka jest tutaj podstawą. Jeśli spełnia obiektywnie wszelkie warunki, które wyżej zostały wymienione, to znaczy że jest to dobra nazwa. Nawet jeśli tobie się dzisiaj nie podoba, to zmieni się to, kiedy zaczniesz dzięki niej osiągać zyski.

Poddaj tę nazwę ocenie innych. Staraj się jednak nie pytać o zdanie swoich znajomych, ponieważ nawet jeśli będą mieli zdanie krytyczne, to będą mieć opory, żeby ci je przedstawić, ponieważ nie będą chcieli robić ci przykrości. Przedstawią ci wtedy fałszywy obraz. Najlepszymi recenzentami są obcy ludzie, nie związani z tobą emocjonalnie.

Pamiętaj, że nazwę tworzy się tylko raz, a przynajmniej tak być powinno. Należy więc to potraktować poważnie
Do nazwy będziemy jeszcze wiele razy wracać, więc na tym tematu zupełnie nie kończymy.

Wizja firmy

Wizja – oznacza „widzieć”. W sensie dosłownym, tyle że nie chodzi tutaj o namalowanie obrazu, a przynajmniej nie o obraz na płótnie. Wizja oznacza malowanie obrazu we własnej wyobraźni.

Bardzo często można się spotkać z tym pojęciem, którego jednak wielu ludzi nie rozumie. Często myli się wizję z planem działania. Natomiast są to dwie różne sprawy. Żeby zrozumieć do czego jest potrzebna wizja przyszłej firmy, tak jak każdego innego przedsięwzięcia, trzeba trochę zrozumieć funkcje naszego umysłu.

Można zaobserwować, że wokół nas jest wielu ludzi, którzy osiągnęli sukces i wiele rzeczy przychodzi im bardzo łatwo, z czym my mamy problem. Natomiast ci ludzie niczym się od nas nie wyróżniają. Są tacy sami jak my. Dlaczego tak się dzieje?
W większości przypadków na sukces składa się cały szereg właściwych decyzji, które podejmuje się we właściwym czasie. Tak można to w skrócie określić.

W biznesie nie trzeba posiadać specjalnych warunków fizycznych, żeby stworzyć dobrze prosperującą firmę. Nie trzeba mieć wysokiego wzrostu i silnych mięśni. Nie trzeba też być specjalnie atrakcyjnym. Wystarczy mieć sprawny umysł. Ponieważ zarządzanie firmą jest niczym innym, jak tylko podejmowaniem właściwych decyzji.

To, jakie decyzje powinniśmy podejmować, podpowiada nam umysł na podstawie zgromadzonych doświadczeń. Decyzje w tym zakresie dzielą się na dwie zasadnicze grupy – na te, do których niezbędna jest nam wiedza i na te, które są niezależne od wiedzy, natomiast potrzebny nam będzie impuls pochodzący z umysłu.

W pierwszym przypadku wiedzę po prostu trzeba zdobyć. W drugim przypadku trzeba odpowiednio zaprogramować swój mózg. Dlatego, że są to decyzje mające związek z cechami osobowości, takimi chociażby jak odwaga i determinacja. Często wielu ludzi ponosi porażkę, dlatego że zabrakło im właśnie impulsu w postaci odważnej decyzji, albo nastąpiło zwątpienie na skutek braku wystarczającej determinacji. Większość decyzji które podejmujemy, umysł generuje na podstawie procesów zachodzących w naszej podświadomości, mimo, że wydaje nam się, że podejmujemy je w pełni świadomie.

W rzeczywistości świadomie tylko komunikujemy ich podjęcie, natomiast w rzeczywistości to podświadomość je za nas podejmuje.

Można sobie wyobrazić, że idziemy drogą przed siebie. Bez żadnego celu. Jak daleko zajdziemy? Większość z nas po krótkim czasie albo zawróci, albo zmieni kierunek. Czy trudno nam przyjdzie podjęcie decyzji o zmianie kierunku? Raczej nie, dlatego że jeśli nie mamy obranego żadnego celu, to nie ma znaczenia gdzie dojdziemy. Można teraz sobie wyobrazić sytuację, że idziemy tą samą drogą, ale tym razem mamy wyznaczony cel tego marszu. Zamierzamy dojść do konkretnego miejsca.

Czy w takiej sytuacji łatwo będzie nam podjąć decyzję o zmianie kierunku? Zapewne musiałoby wydarzyć się coś ważnego, żebyśmy podjęli taką decyzję. Możesz teraz porównać te dwie sytuacje, żeby zauważyć różnicę.

Tak jest w każdej sytuacji. Nie tylko w przypadku wędrówki zwykłą drogą. Wielu ludzi ponosi porażkę dlatego, że zawrócili, przerwali marsz, albo zmienili trasę. Bez żadnego powodu. Dlatego, że nagle stwierdzili, że to nie ma sensu.

Tak właśnie zareagował umysł, który podjął taką decyzję. Na poziomie świadomym będziemy poszukiwać różnego rodzaju wyjaśnień, ponieważ każdą decyzję musimy sobie wytłumaczyć. W praktyce, czasem zdarza się, że po pewnym czasie zdajemy sobie sprawę, że dana decyzja była błędna, jednak nie potrafimy zrozumieć dlaczego właśnie ją podjęliśmy. Z tego powodu, że poruszamy się wyłącznie w granicach naszej wiedzy i doświadczenia.

Jeśli nie posiadamy wystarczającej wiedzy o funkcjonowaniu umysłu, nie będziemy w stanie sobie racjonalnie wyjaśnić wielu decyzji, albo znajdziemy inne wyjaśnienie, takie które podsunie nam nasza aktualna wiedza.
Warto więc wiedzieć jak działa nasz umysł w procesie podejmowania decyzji, przynajmniej w temacie tworzenia własnej firmy.

Opisana powyżej sytuacja wynika z bardzo prostej przyczyny. Z braku wyraźnego celu. Wielu ludzi właśnie z tego powodu ponosi porażki. Dlatego, że nie wyznaczyli sobie wyraźnego celu. Przy czym należy zwrócić tutaj uwagę na te dwa słowa „cel” i „wyraźny”. Można sobie bowiem wyznaczyć jako cel założenie firmy. Natomiast pojęcia „firma”, „przedsiębiorstwo”, są pojęciami abstrakcyjnymi dla naszego umysłu.

Umysł nie jest w stanie przetworzyć wartości abstrakcyjnych. Dla umysłu więc tak określony cel, nie będzie żadnym celem, lecz czymś nieokreślonym. Nawet jeśli określimy bliżej tę naszą przyszłą firmę i opiszemy jako np. firma budowlana, gabinet kosmetyczny, biuro rachunkowe, sklep odzieżowy, to nadal będą to pojęcia abstrakcyjne.

Żeby wizja stała się celem dla naszego umysłu, musimy tę firmę „zobaczyć” w naszym umyśle, z najdrobniejszymi szczegółami.  Przy czym chodzi tutaj o efekt docelowy. Czyli to, co chcemy osiągnąć docelowo, jako kulminację tego, do czego dążymy.  Jeśli bowiem firma docelowo ma mieć biuro we własnym biurowcu, który w przyszłości zamierzamy wybudować, ale zaczynamy działalność od własnego mieszkania, to nie możemy przedstawić jako wizji biura, firmy we własnym mieszkaniu. Dlatego, że zostanie to w ten sposób „zapisane” w naszym umyśle jako cel. Tutaj będzie koniec drogi.

Jeśli siedzibą firmy ma być biurowiec, to jaki on będzie? Ile będzie miał pięter? Jakiego koloru będzie elewacja? Jak będą wyglądać klatki schodowe? Jak będzie wyglądał twój gabinet? Gdzie będą pracować twoi pracownicy? Czy będą to kilkuosobowe pokoje, czy otwarta przestrzeń open source? Jakie będą meble? Jaki będzie kolor ścian? Jaki będzie zapach w tych pomieszczeniach?
Tak przedstawiony obraz jest właściwym celem dla naszego umysłu.

W ten sposób należy opisać każdy szczegół przyszłej firmy. Jeśli nie potrafisz sobie tego wyobrazić, poszukaj przykładów. Odwiedź firmę znajomego, albo poszukaj zdjęć w Internecie. Każdy niejasny, nieostry obraz, będzie nieostrym celem, a to tak jakby go wcale nie było. Opisz to, co zbudowałeś w swojej wyobraźni. Umysł potraktuje to wtedy jak co ważnego i będzie determinował twoje zachowanie na osiągnięcie tego celu.

Ponieważ przez całe życie jesteśmy programowani na to, że to co jest ważne, otrzymujemy na piśmie. Począwszy od aktu urodzenia, poprzez świadectwa szkolne, akt notarialny zakupu domu, dyplomy ukończenia studiów itp.
Dlatego, wszystkie postanowienia, plany itp., należy zapisywać. Wtedy programujemy nasz umysł na określone działanie.
W ten sposób właśnie programujesz się na osiągnięcie celu, ponieważ umysł uznał, że jeśli to zostało zapisane, to jest ważne i będzie determinował twoje działania na osiągnięcie celu.

To wszystko dzieje się poza twoją świadomością.  Umysł dostał już obraz tego, co powinien stworzyć. Na podstawie tego będzie „zmuszał” cię do podejmowania odważnych decyzji. Do determinacji w dążeniu do celu. Powoli zaczną się wyłaniać z mgły poszczególne elementy twojej firmy. Nie będą już tylko wytworem wyobraźni, lecz zaczną być materialne. Umysł będzie „widział” cel, do którego ma cię doprowadzić.

Pamiętaj o tym, żeby dokonać szczegółowego opisu tego co zaprojektowałeś. Ten opis powinieneś ciągle uzupełniać, ponieważ z czasem będą pojawiać się nowe elementy, albo trzeba będzie modyfikować te istniejące.
Na tym polega siła umysłu, o której tak wiele się mówi. Tutaj mówimy o konkretach. O tym w jaki sposób zacząć programować swój umysł wykonując proste zadania. W dalszej części będzie jeszcze wiele o funkcjonowaniu umysłu (mózgu). Dzisiaj jest to tylko wstęp, jednak bardzo istotny.

Wykonaj więc bardzo proste zadanie – wyobraź sobie swoją przyszłą firmę z najdrobniejszymi szczegółami a następnie opisz ją. Tylko tyle. Dalej wszystko będzie prostsze, o czym sam się przekonasz. Zaczniesz osiągać, sukcesy dziwiąc się, że innym to nie wychodzi.
Tyle, że będziesz już świadomy tego, dlaczego tak się dzieje.

Inwentaryzacja zasobów – zestawienie całości

Biznes jest światem poukładanym. Nie znosi chaosu. Dlatego też wszystko musi być w nim poukładane. Czas więc na pierwszą inwentaryzację, czyli zestawienie wszystkich elementów w jedną całość. Inwentaryzacji dokonuje się po to, żeby sprawdzić czym dysponujemy i czego brakuje. Nie można do tego podchodzić intuicyjnie, na zasadzie, że wydaje mi się, że wszystko już posiadam, dlatego chcę jak najprędzej zacząć. Często brak jednego elementu, może skończyć się porażką całego projektu.

Zaczynając od początku, oceń czy posiadasz wszelkie cechy osobowości, które są niezbędne do prowadzenia firmy. Zatem, czy nie paraliżuje cię lęk przed ryzykiem? Czy jesteś gotowy na wyrzeczenia, przynajmniej przez jakiś czas? Czy jesteś w stanie poświęcić nawet kilkanaście godzin dziennie co najmniej przez najbliższy rok? Czy już wiesz co chciałbyś zaoferować swoim klientom? Czy wiesz czego twoi przyszli klienci będą potrzebować? Czy jesteś w stanie im to dać? Czyli, czy już wiesz na pewno, że jesteś w stanie pogodzić się z ewentualną porażką?

Czy poukładałeś swoje sprawy w taki sposób, że jesteś przygotowany na to, żeby poświęcać na prowadzenie firmy nawet kilkanaście godzin dziennie. To jest oczywiście ewentualny scenariusz, co wcale nie musi znaczyć, że tak właśnie będzie. Jeśli dobrze sobie wszystko poukładasz, nie będzie konieczności poświęcania aż tak wiele czasu. Trzeba być jednak na to przygotowanym.

Na tym etapie powinieneś już wiedzieć bardzo precyzyjnie jakie towary będziesz produkować, lub sprzedawać, lub jaki rodzaj usług będziesz świadczyć. Przy tym musisz być pewny, że klienci na pewno tego potrzebują, a nie że tylko tak ci się wydaje.
Tutaj bardzo łatwo można wpaść w pułapkę braku popytu. Często się zdarza, że obserwując kogoś prowadzącego określony biznes wydaje nam się, że na dany produkt jest bardzo duży popyt i znajdzie się miejsce dla jeszcze jednaj firmy oferującej to samo. To jednak może okazać się tylko złudzeniem, dlatego że popyt mierzy się w zupełnie inny sposób i nie można go określić poprzez krótką obserwację.

Mierzenie popytu dokonuje się w dłuższym czasie, gdyż w wielu branżach występują okresy koniunktury i tzw. okresy „martwe”. Zanim wejdzie się na dany rynek, warto poświęcić trochę więcej czasu na zdobycie informacji na temat popytu na dany produkt.

Kolejnym ważnym elementem są kompetencje. Szczególnie jest to istotne w przypadku świadczenia usług. Musisz ocenić na jakim poziomie jesteś przygotowany w tym zakresie do obsługi klienta. Jeśli zamierzasz dopiero się uczyć wykonywania danej usługi, to nie jest to najlepszy czas i miejsce. Biznes jest rynkiem fachowców i nie znosi amatorów. Kilka potknięć, negatywnych opinii klienta, może skutkować upadkiem firmy, szczególnie na początkowym etapie. Jeśli nie posiadasz odpowiednich umiejętności, to najpierw je zdobądź, a dopiero potem oferuj swoje usługi w profesjonalnym biznesie. Trafiasz na rynek, gdzie funkcjonują fachowcy z wieloletnim stażem. Musisz im co najmniej dorównać.

Bez względu na to, czy prowadzisz firmę budowlaną, salon kosmetyczny, biuro rachunkowe, czy tworzysz strony internetowe. Jeśli zamierzasz prowadzić firmę produkcyjną, lub handlową, to nie wystarczy wyprodukowanie, lub posiadanie w magazynie danego produktu. Towar trzeba jeszcze sprzedać. Dobry towar to nie wszystko. Klient oczekuje odpowiedniego poziomu obsługi. Informacji o towarze, odpowiedniego czasu i sposobu dostawy. Upewnij się, że jesteś przygotowany do tego, żeby w tym zakresie spełnić oczekiwania klienta.

Sprzęt i narzędzia. Większość działalności wymaga posiadania odpowiednich urządzeń, maszyn, lub co najmniej narzędzi.
Ustal, jakie z tych zasobów będą ci potrzebne do realizacji celów biznesowych. Tutaj również nie można sobie pozwolić na minimalizm i liczyć na to, że posiadasz tylko część tego co jest niezbędne i jakoś sobie poradzisz. Tutaj często ulega się złudzeniom. Nieodpowiednie wyposażenie w sprzęt, kończy się w rezultacie albo złym wykonaniem usługi, czy sprzedaży towaru, albo wydłużonym czasem realizacji. Jedno i drugie może spowodować niezadowolenie, a w rezultacie utratę klienta.

Pomieszczenia, lokale. Jeśli świadczysz usługi, to być może przynajmniej na jakiś czas wystarczy ci twoje mieszkanie. Jednak wiele działalności wymaga posiadania odpowiedniej bazy lokalowej, często w odpowiednim miejscu. Szczególnie jeśli dotyczy to sprzedaży detalicznej. Klientowi wszystko można sprzedać, ale w odpowiednich miejscach można sprzedać więcej.

Musisz się więc upewnić, że dany lokal spełnia wymogi niezbędne do prowadzenia określonej działalności. Tutaj nie można podejmować pochopnej decyzji. Jeśli na przykład zamierzasz otworzyć sklep spożywczy, to musisz pamiętać, że lokal musi spełniać odpowiednie wymagania SANEPiD. Każdy lokal gdzie zamierzasz zatrudniać pracowników musi spełniać warunki BHP.

Zasoby finansowe. Czy masz odpowiednią ilość pieniędzy na poniesienie kosztów, które na pewno wystąpią na początku działalności? O tym będzie jednak odrębny temat, jednak mimo wszystko jest to najbardziej podstawowy zasób. Ponieważ jeśli tutaj źle ocenisz zasoby, zabraknie wszystkiego innego, co zostało wymienione wcześniej. Dlatego ten temat omówimy odrębnie.

To jest pierwsza inwentaryzacja zasobów. Księgi rachunkowe, tylko w najprostszej postaci. Zanim zaprowadzisz te właściwe.
Warto je zaprowadzić rzetelnie i w ten sposób prowadzić, chociażby po to, żeby wypracować sobie nawyk zapisywania wszelkich informacji o posiadanych zasobach i zmianach w ich stanie. To jest taka prosta księgowość, ale niezbędna w każdej firmie. Już na tym etapie zaczniesz się uczyć podstaw ekonomii i zaczniesz rozumieć rachunkowość, co z pewnością ułatwi ci zarządzanie firmą w przyszłości.